350 dni w Ameryce PoÅ‚udniowej - photostory…

56. Brazil, 57. Argentina, 58. Chile, 59. Bolivia, 60. Peru, 61. Venezuela, 62. Colombia, 63. Equador, 64. Paraguay, 65. Uruguay Comments Off

Ameryka PoÅ‚udniowa, Å‚atwa, dostÄ™pna, ale za to nieziemsko piÄ™kna. Może być europejska jak Buenos Aires i Lima czy też autentyczna jak Boliwia. PowaliÅ‚y nas swoim ogromem Andy, błękitne laguny i rajskie salary. Spokojny rok, momentami brakowaÅ‚o nam takiej dawki adrenaliny jakÄ… mieliÅ›my na Czarnym LÄ…dzie. Poniżej krótkie poÅ‚udniowoamerykaÅ„skie photostory…
Playa Grande, Brazylia. Plażowanie, odbiór Afryki i [...]

StruÅ› atakuje, altiplano, Chile i Argentyna - Iza

57. Argentina, 58. Chile 5 Comments

Z małej wioski Tococne odbiłam w kierunku El Tatio, a pózniej w kierunku SP de Atacama. Dróżka robiła się coraz bardziej kamienista i dzika. Tego dnia pokonałam tylko 100 km po pięknych szutrach, ale zajęlo mi to prawie cały dzień i o ostatkach sił dojechałam do San Pedro de Atacama.

W zasadzie nie wiem dlaczego [...]

Chilijskie altiplano - Iza

58. Chile, 60. Peru 11 Comments

Peru, potraktowałam tranzytem. Większą część Peru już widziałam, a nie miałam ochoty pokonywać prawie 3 tys km nudną panamerikaną, na boczne drogi nie miałam czasu. Postanowiłam, więc przetranzytować się wraz z Brosem autobusem, co w Peru wydaje się być normalną sprawą. Bo kto by chciał jechać na małych motorkach z północy na południe kilka tys [...]

Nasz plan….

58. Chile, 60. Peru 19 Comments

Gdy planowaliśmy trasę naszej podróży 2,5 roku temu , ani przez chwilę nie pomyśleliśmy o zakręceniu kółka dookoła. Wtedy 15 miesięcy w drodze wydawało się już zbyt długo. A poza tym każdy tak jezdzi dookoła, szybko, a zarazem donikąd. Nie myśleliśmy też początkowo o Ameryce Południowej. Nigdy nie myśleliśmy też, że bedziemy jezdzić na [...]

Chile - wulkany

58. Chile, 59. Bolivia, 60. Peru 6 Comments

Kaniony, jedną z głównych atrakcji turystycznych Peru sobie odpuściliśmy. Po Machu Picchu i Cusco mieliśmy już dość miejscówek mega turystycznych. Postanowiliśmy za to wbić się do Chile na kilka dni. W Ameryce Południowej jest dużo łatwiej niż na Czarnym Lądzie. Tutaj nie ma żadnych wiz wjazdowych do krajów i nie ma wojen czy też konfliktów. [...]

Boliwijska tarka i dwa lata w drodze…

58. Chile, 59. Bolivia 17 Comments

Z San Pedro de Atacama pojechaliśmy w kierunku granicy z Boliwią. Przed Nami ponad 500 km bezdrożami boliwijskich Andów do Uyuni. Zabraliśmy ze sobą 15 litrów paliwa w karnistrach i zapasy jedzenia na 2 dni. Nie wiedzieliśmy za bardzo czego się spodziewać, bo słyszeliśmy i czytaliśmy różne relacje o tej trasie. W rzeczywistości trasa jest [...]

Andy, Andy, Andy…..

57. Argentina, 58. Chile 9 Comments

Z Los Andes ruszyliśmy w kierunku wybrzeża Chile. Jechaliśmy kilkaset kilometrów panamerikaną (płatna nawet dla motocykli) aż do mieściny Copiapo. Wybrzeże bardzo surowe, porośniete wielkimi kakatusami. Za Copiapo zjechalismy na szuterek w poszukiwaniu miejsca na dzikie obozowisko. Afri się zbuntowała. Straciła całkowicie prąd. Problemem, tak jak wywnioskowaliśmy mógłby być regulator. Kamil wymienił, jednak dalej zero [...]

Z Buenos Aires do Los Andes (Chile

57. Argentina, 58. Chile 7 Comments

W Buenos Aires wszystko dzialo sie szybko. Kurs hiszpanskiego, nowe paszporty tymczasowe, zwiedzanie i zakup trzeciego motoru. I w tym przypadku sa dwie opcje, mozna kupic motor na lokalnych blachach, badz tez od konczacego objazd Ameryki Poludniowej turysty na zagranicznych blachach. I ta druga opcja jest rzecza prostsza i tansza. Zwykle te motory chodza po [...]

Z Ushuaia do Barliloche

57. Argentina, 58. Chile 7 Comments

Droga powrotna z Ushuaia na północ. WiaÅ‚o ostro. W nocy poÅ‚amaÅ‚o kijki w namiocie. Rano musieliÅ›my siÄ™ szybko ewakuować w dalszÄ… drogÄ™. Spalanie Brossa walczÄ…cego z silnie wiejÄ…cym wiatrem wzrosÅ‚o do prawie 5l na 100km. Predkość tej 150cc zmalaÅ‚a do 60 km na godz. Lalo non-stop przez pierwsze dwa dni… Zimno.. W butach kaÅ‚uże. Wody [...]

Polski żurek, zimna i dzika Patagonia….

56. Brazil, 57. Argentina, 58. Chile 12 Comments

WystartowaliÅ›my z Santos…wydawaÅ‚o sie jak dejavu naszego wyjazdu z Singapuru…Po tylu tygodniach przerwy cieżko wysiedzieć caÅ‚ymi dniami na siodÅ‚ach naszych maszyn. Ale mieliÅ›my jednak strasznÄ… radochÄ™…DojechaliÅ›my tego dnia do Curitiby i tam spotkaliÅ›my sie z Reginaldo z horizonsunlimited. SpedziliÅ›my fajny wieczór i nastpnego dnia odprowadzeni przez Reginaldo ruszyliÅ›my w kierunku granicy z ArgentynÄ…. PrzejÅ›cie graniczne [...]