Najtańsze paliwo na świecie - 3 grosze za litr, Wenezuela!

2:30 am 56. Brazil, 61. Venezuela

“Bo jak siÄ™ zatrzymacie to może być po Was”. - powiedziaÅ‚ jeden z chilijskich motocyklistów. TrochÄ™ siÄ™ podÅ›miewaliÅ›my z tych naszych nowych znajomych. Maszyny mieli Å›wicÄ…ce, nie zadrapane, oni sami jakby dopiero wyszli z pralni, lubieli zwiedzać bezpiecznie, wieża Eiffla i tym podobne rzeczy… Jak siÄ™ pózniej okazaÅ‚o, trochÄ™ mieli racji w tym co mówili, bo faktycznie jechaliÅ›my 150 km asfaltówkÄ… przecinajÄ…cÄ… autonomiczny rezerwat Indian. Przed wjazdem i przy wyjeżdzie z rezerwatu rostawione sÄ… checkpointy. ObowiÄ…zuje zakaz robienia zdjęć i filmowania. Droga jest otwarta tylko w godzinach dziennych. A jak tu siÄ™ nie zatrzymać, skoro wÅ›cibska osa wleciaÅ‚a do buta i ugryzÅ‚a w nogÄ™! Po hamulcach i szybki stop… IndiaÅ„ców w skÄ…pych przepaskach na biodrach nie widzieliÅ›my, ale napewno nie rozbilibyÅ›my namiotu na terenie rezerwatu.

Przekroczyć równik, nie jest to żaden wyczyn, a jednak coś w tym jest. Sami nie wiemy dlaczego, ale lubimy przekraczać równik. Może to jakieś nasze zboczenie. Wjechaliśmy ponownie na półkulę północną, a tu ciągle pada i pada całymi dniami.

Granica. Aby, dostać pozwolenie na tymczasowy import motków do Wenezueli, trzeba przedstawić oryginaÅ‚y i kopie ubezpieczenia, dowodów rejestracyjnych, prawka i paszportów. “Ubezpieczenie można kupić w oddalonym o niecaÅ‚e 15km od granicy, mieÅ›cie Santa Elena, tam też trzeba zrobić kopie wszystkich dokumentów, bo nie mamy tutaj fotokopiarki” .- powiedziaÅ‚ celnik. Nie mieliÅ›my wyjÅ›cia, wiÄ™c pojechaliÅ›my do Santa Eleny. Obecnie trwa sezon deszczowy, wiÄ™c laÅ‚o porzÄ…dnie. ZmokliÅ›my. WydawaÅ‚oby siÄ™, że zaÅ‚atwimy sprawÄ™ zakupu ubezpieczeÅ„ szybko. Ale byÅ‚o inaczej. Bo albo cena byÅ‚a za wysoka, albo zajechaliÅ›my do biura w czasie 3 godzinnej przerwy na lunch. ZleciaÅ‚ caÅ‚y dzieÅ„ i na granicÄ™ dojechaliÅ›my spowrotem przed 17. Celnicy niestety już poszli do domu. Przez chwilÄ™ chcieliÅ›my sprawÄ™ zwyczajnie olać. Ale to nie jest Afryka. Jednak dużo wiÄ™ksza cywilizacja panuje w tej części globu. KtoÅ› nam kiedyÅ› powiedziaÅ‚, że policja w Wenezueli jest strasznie upierdliwa. Decyzja zapadÅ‚a - czekamy do jutra. OdjechaliÅ›my kilka kilometrów od granicy i zajechaliÅ›my do jednego z domów w poszukiwaniu suchego miejsca na namiot. RozbiliÅ›my namiot pod dachem nowych znajomych. ByÅ‚o suchusieÅ„ko. Noc wczeÅ›niej, podobnie zajechaliÅ›my do jednego z domów (jeszcze po stronie Brazylii), jednak wÅ‚aÅ›ciciele rancha absolutnie nie chcieli siÄ™ zgodzić na namiot…miÅ‚a niespodzianka, bo dostaliÅ›my za to pokój z Å‚azienkÄ…. ZupeÅ‚nie obcy ludzie. Rano zawitaliÅ›my na granicy po nasze import permits na motki. W Wenezueli podobnie jak w Japonii, wjazd motorów wpieczÄ™towujÄ… w paszport.

W rewolucyjnym kraju Chaveza benzynÄ™ tankuje siÄ™ bardzo przyjemnie. Bo majÄ… tutaj najtaÅ„sze paliwo na Å›wiecie, jedyne 3 grosze za litr. No piÄ™knie…!! Nie ma też żadnych limitów na tankowanie, ale tankowanie do zapasowych karnistrów jest zabronione. Wiadomo każdy kombinuje, bo wychodzi na to, że w Brazylii paliwo jest droższe o 130 razy niż w Wenezueli!!Jest to, wiÄ™c okazja do caÅ‚kiem dobrego zarobku (przemytu paliwa) do Brazyli. I trafiajÄ… siÄ™ tacy odważniacy, którzy próbujÄ…. Ale koÅ„czy siÄ™ to konfiskacjÄ… samochodu. MiesiÄ™cznie, jeden lub dwa auta.

ZbiżaÅ‚ siÄ™ zmrok. W poszukiwaniu noclegu zajechaliÅ›my do miasta. A tam same hotele miÅ‚oÅ›ci albo tzw. hotele na godziny. W wielu krajach jest to najtaÅ„sza opcja zakwaterowania. W pierwszym z nich, usÅ‚yszeliÅ›my o możliwoÅ›ci wynajÄ™cia pokoju TYLKO na 4 godziny. Dla Nas za krótko, bo chcieliÅ›my miejsce, żeby gdzieÅ› spÄ™dzić noc. Nic, ruszyliÅ›my do kolejnego. “PeÅ‚ny, dziÅ› jest duży ruch, tak jak w kazdy piÄ…tek” - powiedziaÅ‚ facet w recepcji. ZostaÅ‚ jeszcze jeden, a zarazem ostatni. “Tak, można wynająć na 12 godzin do rana”. ByÅ‚o wielkie lustro wiszÄ…ce na suficie, specjalne podwyższone łóżeczko dla wymagajÄ…ych/wybrednych, po północy panowaÅ‚ wzmożony ruch parkingowy starych, warczÄ…cych aut, a recepcja wyglÄ…daÅ‚a tak…


Obrzeża Caracas.

Wenezuelskie kobiety miały być piękne i szczupłe. Z tym przynajmniej kojarzy się ten kraj - pięciokrotny tytuł miss świata. A tutaj gorącymi ulicami miast przechadzają się obrzydliwe grubasy. I to nie jedna czy dwie, tylko całe grupy. Nie dziwne wydaję się teraz, dlaczego na topie jest piwko typu LIGHT w mini butelkach 0,220 ml. Królują również tłuste empanady, pastele i arepy. Bo to przecież jest najtańsze. A w kraju Chaveza sytuacja jest nie za ciekawa. Brakuje prądu i wody, zarobki są niskie. Ludzie dostają furii, jak tylko słyszą słowo Chavez. Nie brakuje też tzw. Chavesowsy.

Co do ludzi, poczÄ…tkowo byliÅ›my zaskoczeni ich zachowaniem. Tzw. Wielkie buraki. Dotychczas nie spotkaliÅ›my takich gburów w caÅ‚ej Ameryce PoÅ‚udniowej. Naturalnie latynosi sÄ… bardzo weseli i uÅ›miechniÄ™ci. Tutaj jest caÅ‚kiem inaczej… JakiÅ› inny zapach unosi siÄ™ w powietrzu. Wojskowe checkpointy bijÄ… swoje rekordy. ChÅ‚opcy przeszukujÄ… nam bagaże, ot tak bez powodu. A niby Afryka jest taka dziwna i niebezpieczna :)

Najfajniejsza miejscówka. Santa Fe, mała wioska rybacka na wybrzeżu, z niewielką infrastrukturą turytyczną. Postanowiliśmy spędzić tutaj kilka dni. Plaża, pełno śmieci i schorowanych, bezdomnych psów. Wymagającym turystom nie polecamy tego miejsca. Nam to nie przeszkadzało, takie miejsca mają dużo więcej charakteru, coś w nich jest. Codziennie włóczyliśmy się po pełnym życia ryneczku. Zajadaliśmy się empanadami. W świetle zachodzącego słońca upijaliśmy się tanią sangrią, ogólnie totalny luz.

Tymczasem jesteÅ›my w Coro. Kamil, szpec od tych spraw, w koÅ„cu zostaÅ‚ zmobilizowany, aby graficznie zrobić faÅ‚szywe ubezpieczenia miÄ™dzynarodowe na nasze motki. Musimy jeszcze dokupić klocki hamulcowe i zmienić olej. Za kilka dni wjedziemy do Kolumbii, a pózniej do Ekwadoru. Przed Nami jeszcze amazoÅ„skie przygody rzeczne (MB: s2p-bd), a trasÄ™ na tym kontynencie pewnie zakoÅ„czymy w Buenos lub Santiago..albo też w innym miejscu, kto wie…

9 Responses
  1. Dana :

    Date: September 3, 2010 @ 3:14

    Witajcie,ale jestescie wytrwali,gratki,Iza z tymi kobietami wenezuelkami to prawda,policja tez wscibska,przeswietlali nas przy wyjezdzie z wenezueli,kamil widac ma jeszcze potęzne zapasy sił,pozdrawiamy

  2. Mateusz :

    Date: September 3, 2010 @ 16:26

    znowu Wow!
    W Columbii w Santa Marcie wypytajcie o Ciudad Perdida i przewodnika Edwina Rey - jesli sie skusicie na wyciczke do zaginionego miasta w jungli to on wam napewno pomoze. Pozdroooo! :-)

  3. ola :

    Date: September 5, 2010 @ 11:44

    Miałam troche przerwy w sledzeniu Waszych przygod, wspaniale znow wrocic na te strone i powalesac sie Z Wami po swiecie :) usciski z jesiennej Polski

  4. Luca :

    Date: September 6, 2010 @ 12:21

    Jak widać nic was nie jest w stanie zatrzymać w jednym miejscu.
    Wenezuelskiej biurokracji mówimy NIE i jedziemy dalej he he.
    Powodzonka.

    P.S.
    Åšwietne foty.

  5. olo :

    Date: September 11, 2010 @ 3:22

    hehe gami…dobre foto

  6. kuba :

    Date: September 12, 2010 @ 5:49

    Iza, gratulacje, świetne zdjęcia! trzymajcie się! ja znalazłem fuchę w hostelu w Mendozie i póki co jestem barmanem :] do usłyszenia :]

  7. Yuliya :

    Date: September 13, 2010 @ 4:56

    I love your site and blog.

  8. Bart S :

    Date: September 13, 2010 @ 21:11

    Hej!:) Spotkaliśmy się w Etiopii ( byłem z Olą, która wpisała się powyżej jakbyście nie kojarzyli). Czytam tą waszą odyseję i marzę kiedy ja też się znów wyrwę z kieratu. Ostatnio zrobiłem kategorię A i kupiłem motor. Pozdrawiam z zimnej i deszczowej Polszy.

  9. Marek Sz :

    Date: October 7, 2010 @ 13:51

    Hey Kamil & Iza,
    Amazing stories and photos! I just got back from a 3 month Euro trip, and was thinking I need to get over to South America because I’ve always wanted to (even learnt Spanish for a couple years) and then remembered your dad telling me a while ago you guys were heading there, and thanks to your site, I’ve spent the whole afternoon reading, admiring, and getting inspired! Keep the blogs coming and good luck for the rest of it! By the way, returning to ‘reality’ isn’t so great, and I’ve only been away for 3 months, so try and avoid it for as long as possible!
    Pozdrowienia, Marek Szczepanski

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.