Z Kuby do Brazylii

6:36 pm 55. Cuba

Koncem pazdziernika 2009r. opuscilismy Czarny Lad. Pozniej zlapalismy jachtostopa i przez 3 tygodnie przemierzalismy Atlantyk. Wyladowalismy na wyspie St. Martin. Stamtad byl juz tylko rzut beretem do Brazylii, ale jednak zawitalismy jeszcze na Kubie. Zostalismy tam przez 5 tygodnii. Koncem roku nie bylo szans na znalezienie biletow lotniczych z Kuby do Ameryki Poludniowej. Wczoraj wyladowalismy w Brazylii, gdzie motocykl juz czeka od kilku tygodni w porcie w Porto Alegre. Nasz lokalny znajomy zajal sie logistyka odbioru naszej Afryki. Takze wszystko powinno pojsc latwo. Zobaczymy?.

Kube odebralismy troche inaczej niz wiekszosc turystow. Napewno jest to kraj dla ludzi z zasobnym portfelem. Za wszystko slono sie placi. Placisz, to kazdy lokal jest przefajny. My placilismy malo, wiec nie bylo juz tych szerokich usmiechow na twarzach? Wrecz sie obrazali. To wlasnie nas najbardziej wkurzalo. Nawiazanie kontaktu z kimkolwiek lokalnym jest prawie niemozliwe. A co najlepsze nawet kluby - couchsuring czy hospitality club w Kubie to czysty biznes. Co tak naprawde mija sie z idea tych klubow.

Kuba to kraj roznorodnych kontrastow. Z jednej strony bardzo niskie zarobki od 15 do 30usd/miesiac, a z drugiej strony cena paliwa siegajaca az 1usd/litr. Piwo za 1-2 usd, mleko w sklepie za usd3!!!Bilety do kina za usd 0,10, bilet autobusowy za smieszne usd 0,02. Internet usd 6-8/godz. Komorki to jeszcze rzadkosc, satelita tez. Lepsze hotele maja, wiec czasem sasiedzi moga tez przy okazji podlapac sygnal.

Wiekszosc rzeczy jest jednak dostepna dla lokala. Tylko jedynie produkty importowane sa bardzo drogie. Podobna sytuacja jak w Polsce z czasow PRL. Dalej istnieje system kartek, darmowa edukacja i opieka zdrowotna. Wczesniej mozna bylo placic w zielonych, teraz sa dwie waluty - kubanskie peso i zamienne peso (CUC) glownie dla turystow. CUC to troche jak dolar w Polsce. Za CUC?a mozna kupic wszystko w sklepach (tak jak Pewexy). Panstwowe sklepy w kubanskich peso swieca prawie pustkami.

Zabicie swojej krowy jest nielegalne w Kubie. Za co grozi 5 lat wiezienia. Fidel chce zeby bylo wystarczajaco mleka dla kazdego. Prywatyzacji tez prawie nie ma, wczesniej byla i wlasnie wtedy kubanczycy rozpoczeli wynajem pokoji dla turystow w swoich domach. Teraz sprzedaz prywatna na ulicach jest nielegalna. Cena pokoju w casach particulars to usd 20/noc?.Czasem znajdzie sie pokoj za 15 usd.

Tajna policja, podsluchy istenieja. Rozmawialismy z kilkoma obcokrajowcami na stale mieszkajacymi w Kubie i opowiadali nam historie jak kilka razy juz mieli wizyty tajniakow w swoich domach. Kuba nie jest rajem. Rezim Fidla. Calkowita kontrola przez rzad zycia kubanczykow.
Ludzie sa jednak zaskakujaco pozytywni na Kubie. Nie narzekaja, zmuszeni zostali zaakceptowac ten system. Tutaj nie ma materializmu. Zachodniego wyscigu szczurow?. Wiadomo kazdy chcialby zyc na pewnym poziomie, ale daleko odbiega to od katergorii zachodniego myslenia.

W Kubie podrozowalismy autobusem, skuterem i troche autostopem. W Hawanie zatrzymalismy sie najpierw u rodziny Dawida z couchsurfingu, a pozniej u jego znajomych. Hawanna jest dosyc syfiasta, wiekszosc domow to rozwalajace sie ruiny, czesto mozna zobaczyc pozostalosci kamienic, fasady podtrzymywane przez rusztowania obrosniete bluszczem. Jednak tam gdzie sa atrakcje turystyczne to budynki sa odnowione. Wszystko jest pikne, pelno kretaczy. Nam jednak duzo bardziej podobaly sie syfiaste uliczki centralnej Hawanny. Zobaczylismy prawdziwe, ubogie zycie kubanczykow. Uliczne domino, amerykanskie stare fury, lokalsi przesiadujacy na zawalonych balkonach? W Hawannie, chyba w autobusie zwineli nam portfel z kasa I kartami, dokumentami. Noworoczny prezent dla kogos? Lipa, bo kasy mielismy wystarczajaco na Kube, a w Brazylii bylisbysmy juz bez grosza na lotnisku. Pozyczylismy jednak od znajomych. Dokumenty wyrobimy nowe, a karty dojda do Brazylii.

Dalej pojechalismy do turystycznego Trinidadu. Miasto bardzo klimatyczne, da sie lubic. Jest tam wszystko co potrzebuje przecietny turysta na Kubie. Ciekawa architektura, koncerty, uliczna salsa, fajne plaze, przejazdzki na koniach i duzo innych atrakcji. W Trinidadzie wypozyczylismy skuter 50cc. Cena wypozyczenenia za dzien 18usd. Ledwo we dwojka, i z plecakiem zmiescilismy sie na tej mini maszynie. Predkosc jaka rozwijalismy pod gorke to 50 km/godz. Wiec osssstrooo, ostrooo smigalismy po kubanskich drogachJ) Ruch uliczny niewielki. Ale to zzeralo paliwa, tak samo jak nasza Afryka 5l/100km! Pojezdzilismy kilka dni i z ulga oddalismy mini motorek. Swiece tez poszly.

Sylwestra spedzilismy z Dawidem, jego rodzina i znajomymi w Hawanie. Ostatnie kilka dni bylismy wraz z slowaczkami Jana I Iveta na farmie u rodziny Dawida w Pinar del Rio. Fajna miejscowka, tym razem trafilismy na noworoczne zabicie kozy? Jana I Iweta tez sa z couchsurfingu i przez 3 tygdonie podrozuja po Kubie?

Kubanskie tani jabol (rano nie boli glowa), rum, swieza kozka, fasola, tradycyjnie z ryzem i juka?I bawilismy sie?Tak naprawde ta uboga farma bez biezacej wody to najfajniejsze miejsce na calej Kubie. To jara?.

Baze mamy teraz w Igrejinha. Przez najblizsze kilka dni bedziemy wyciagac motor z portu. Pozniej serwis i zakup maszyny dla Izy. Nasza trasa ulegla zmianie. Jedziemy najpierw jednak w dol przez Urugwaj, Argentyne do Tierra dle Fuego. Pozniej bedziemy jechac w gore czyli Argentyna, Chile,Peru, Boliwia, Ekwador, Kolumbia, Wenezuela, byc moze Gujana I Suriname. Pozniej wrocimy do Brazylii i przez Paragwaj dojedziemy do Buenos Aires, gdzie pewnie zakonczymy nasza trase. Planuejemy kilka tygodnii spedzic w Amazonce. Byc moze niektore odcinki bedziemy pokonywac droga wodna. Jak zwykle bedziemy starac sie jezdzic i zwiedzac miejsca mniej turystyczne. Po Kubie jestesmy jeszcze bardziej bez kasy, wiec bedziemy ostro budzetowac. Na Ameryke Poludniowa przeznaczylismy ok. 8-10 msc. Taki jest plan, ale realia przyniosa swoj wlasny scenariusz. Pozdro,

10 Responses
  1. Mariusz :

    Date: January 9, 2010 @ 21:42

    Najlepszego w Nowym Roczku!!!
    Trzymajcie siÄ™ zdrowo!!!

    Mam nadziejÄ™ że teraz wiadomoÅ›ci “zgÄ™stniejÄ…” :)
    Iza - świetne foty
    Pozdrawiam z południa PL
    Mariusz

  2. Ewa Baw :

    Date: January 9, 2010 @ 22:11

    Witajcie! Z wielką radoscią i ulgą zobaczyłam wasz wpis.
    ObawiaÅ‚am siÄ™ o was na Kubie, chyba jak nigdy dotÄ…d… Nawet wyobrażenie bliskoÅ›ci dzikich zwierzÄ™t Afryki nie budziÅ‚o we mnie takich uczuć. Bogu dziÄ™ki że w koÅ„cu was mogÄ™ czytać.Pozdrawiam! i wsyzstkiego dobrego w nowym roku.

  3. sylwo2 :

    Date: January 10, 2010 @ 1:13

    w Nowym 2010r chcialbym zyczyc Wam wszystkiego najlepszego zdarcia opon (niejednych). jak najwiecej fantastycznych zdjec ktore tutaj zamieszczacie!!!
    a u mnie zmiany. przenioslem sie do Niu Jork City ale nie jest to pozytywna zmiana nie jestem zadowolony.
    powodzenia w LatynoAmeryce!!!

  4. MarcinW :

    Date: January 11, 2010 @ 11:48

    Cieszę się,że znowu piszecie!
    Samego najlepszego w kolejnym roku zwiedzania świata i zdzierania opon!
    Oby Wam zawsze wystarczało paliwa i pieniędzy do kolejnego postoju!
    Czekam na następną fotorelację z Waszej podróży.

    Pozdrawiam z zasypanego śniegiem i sparaliżowanego Gdańska.

    MarcinW

  5. MaG :

    Date: January 11, 2010 @ 12:48

    Najlepszego na 2010 - żeby był tak udany jak 2009!:)
    Chyba Wam siÄ™ trasa na kontynencie przetnie z trasÄ… chÅ‚opaków z motoamerica.pl? Na razie walczÄ… o wydanie motków w Montevideo… :)

  6. Pretor :

    Date: January 11, 2010 @ 19:18

    Helo.
    Cieszę się, że jesteście już w Am.Płd.
    My siedzimy w Urugwaju i zwiedzamy wybrzeże bo czekamy na procedury celne w sprawie odbioru motocykli. Mój Orange nie działa. Odezwę się z Argentyny i się jakoś zgadamy.

  7. Luca :

    Date: January 14, 2010 @ 9:59

    Miło Was znowu usłyszeć. Mam nadzieje, że będziecie teraz częściej dawali znaki życia.
    Przykro, że was okradli ale jesteście przecież twardziele i jedziecie dalej.
    Trzymam kciuki i niecierpliwie czekam na kolejne relacje.

  8. Lukasz Kasia i Julek z dubaju :

    Date: January 14, 2010 @ 12:53

    Najgoretsze pozdrowienia noworoczne, cieszymy sie za Was ze przygoda sie nie konczy. Powodzenia

  9. Maciek SRMC Poland :

    Date: January 15, 2010 @ 6:53

    Najlepszego w Nowym Roku i czekamy na foty z Ameryki Południowej.
    P.S.
    W sumie ta wasza podróż trochę się przeciągnie :)

  10. Jola i Andrzej W. :

    Date: January 16, 2010 @ 21:53

    Żyje się raz! Róbcie w życiu wszystko co sprawia Wam radość. Cieszymy się, że możemy choć trochę jechać z Wami. POZDRAWIAMY!!!

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.