Przez Sierra Leone do Gwinei…
September 1, 2009 12:47 pm 46. Liberia, 47. Sierra Leone, 48. GuineaW Monrovii mielismy sporo spraw do zalatwienia, wiec zdecydowalismy zostac dodatkowy dzien. W “chinczyku” wymienilismy przednie klocki hamulcowe, a w AT olej. Zawitalismy tez w konsulacie Senegalu, ale cena za wize byla kosmiczna, bo az 100 usd! A dla porownania w Conakry dostalismy wizy do Senegalu za 6 usd/osoba. W Monrovii wyrobilismy wizy rowniez do Sierra Leone. W samej ambasadzie trzeba bylo ubiegac sie o permity dla motocykli. Bez nich nie ma szansy na wjazd do kraju. Samo Sierra Leone bez szczegolnych rewelacji. Bardzo duzo mielismy checkpostow. I spedzilismy tam doslownie po kilka godzin dziennie. W zadnym innym kraju afrykanskim nie bylo tyle kontroli, nawet slynacej z tego Republice Srodkowo Afrykanskiej.
Stan drog jest dobry w Sierra Leone. Jedynie krotkie odcinki (100 km) byly dosyc dziurawe i blotniste, reszta znosna. Przy wyjezdzie z Sierra Leone pogranicznicy pytali nas czy nie wywozimy diamentow, badz tez zlota. Odprawa graniczna po stronie Gwinei przeszla lekko. Pierwsze 30 km od granicy to waska, blotnista drozka. Pozniej zaczal sie juz asfalt. Padalo caly czas. Sierpien jest najbardziej deszczowym miesiacem w porze deszczowej.
Gwienea jest bardzo wyluzowanym krajem. Nie ma juz tyle checkpostow co w Sierra Leone. Dotarlismy do Conakry, stolicy Gwinei. Tutaj wyrobilismy ostatnie wizy JUZ afrykanskie do Senegalu. Afryka jest bardzo kosztowna, jezeli chodzi o wizy. Polacy potrzebuja wiz do wiekszosci afrykanskich krajow. A ceny za wizy bardzo sie roznia, w zaleznosci od ambasady w danym kraju. Z przedniej zebatki i lancucha (po 48tys. km) w AT nic praktycznie nie zostalo. Mielismy niezlego farta, bo znalezlismy je na afrykanskich rynkach w Conakry.
Jutro ruszamy na polnoc Gwinei, a pozniej przez Senegal i Mauretanie do Maroka. I tak powoli bedzie sie konczyc Nasz “african adventure”….
Luca :
Date: September 2, 2009 @ 12:15
Już się tak przyzwyczaiłem, że jeździcie po tej Afryce, że kończycie już wasz ?african adventure??.
Jak opuścicie ten ciepły kontynent to do Polski już tylko rzut beretem, no chyba, że jeszcze coś wykombinujecie he, he
Pozdrowienia dla dzielnej amazonki na chińskiej maszynie.
ROCH I LIDIA :
Date: September 3, 2009 @ 8:54
no a moze jakis update co dalej po maroku jakie plany kamil i izka???europa czy moze poludniowa amerykA???
CZEKAMY NA UPDATE I POZDRAWIAMY Z ANTYPODOW
singapore2poland :
Date: September 6, 2009 @ 16:31
nie dochodzi do nas ze europa tak blisko… podrozowanie wciaga!
dalsza przygoda?? kusi, kusi…
Ewa B. :
Date: September 6, 2009 @ 21:06
pozdrawiam
a u nas dożynki
sylwo2szikago :
Date: September 7, 2009 @ 22:06
widze dalej niezle dajecie czadu