W kierunku Angolii!!!

4:07 pm 31. Namibia

Dzisaj po 3 tygodniach czekania, odebralismy angolskie wizy, co prawda tylko tranzytowe. Caly konsulat w Oshakati jest skoruptowana mafia. Na wstepie zazadali od Nas kwoty 700 usd za dwie wizy!!Nie zakceptowalismy tej ceny, bo jest kosmicznie smieszna. Po czym nasze paszporty bez wiz zostaly beszczelnie rzucone do okienka. Zaczely sie dlugie dyskusje, nerwowka na maxa, prawie ze prosby i blagania. Zbilismy ich do ceny 300 usd za dwie wizy, ale na 5 dniowy tranzyt. Od poczatku stwarzali Nam problemy. Aby moc w ogole rozpoczac proces wizowy, trzeba przedstawic zaproszenia od osoby prywatnej, badz tez firmy w Angolii. Plus do tego kopie ID osoby zapraszajacej badz tez inne potrzebne papierki. Dzieki pomocy Ambasady RP w Luandzie mielismy rowniez listy polecajace, ktore bardzo Nam pomogly w procesie. Bo jak sie okazalo w dniu zlozenia wnioskow zaproszenia juz nie byly potrzebne, wystarczyl tylko list polecajacy od Ambasady RP z Luandy.

Minal tez rok (pierwszy, skromny :) ) od czasu wyjazdu z Singapuru. Nawinelismy na kola prawie 60 tys. km, 31 krajow przejechanych. 5 miesiecy spedzonych na samym czarnym ladzie, Afryka jest inna niz Azja. Tubylcy potrafiaja zszokowac swoim odmiennym mysleniem i zachowaniem na kazdym kroku. Ludzie sie usmiechaja i jest kolorowo. Nie ma szarosci. Panuje tzw. “pozywyny luz” w powietrzu. Wczyscy maja czas, zero pospiechu i stresu, a nie jak u Nas na zachodzie. Kazdy zyje dniem dzisiejszym i nie martwi sie jutrem. W dniu wyplaty bary i sklepy sa pelne ludzi, pozniej gdzies to zanika. Niewiele w pewnych kwestiach sie zmienilo od czasow wedrowek Nowaka z lat 30′. Oczywiscie sa tez negatywy, AIDS, malaria, stosunek bialej rasy do czarnej i na odwrot, tu nic nie ma za darmo i bezinteresownie itp. Wiemy ze bedzie ciezko nam opuscic czarny lad.

Poznawanie swiata z siodla motocykla, pozwala na zupelnie inny odbior zapachow, wiatrow, chmur na niebie, mijanych wsi i ludzi niz zza szyby wypasionego 4×4 z lodoweczka i innymi bajerami, czy tez innych pojazdow:) Idealny sposob na podrozowanie..

Podrozowanie tylko we dwojke pozwala na latwiejszy kontakt z lokalnymi tubylcami, i jest sie panem samego siebie. Czuje sie wolnosc wyboru, co prawda mamy co jakis czas chwile ciszy, bo przeciez jestesmy razem 24h/7dni!

Tak jak w zalozeniach, utrzymujemy sredni dzienny budzet ponizej 30 usd na nas dwoch i Afri. Nie wliczajac oczywiscie wiz, serwisow, opon i transportu. Co sie z tym wiaze, spanie na dziko w 80 %, dieta tez raczej bardzo prosta, ogolnie bez zadnych “luksusow” itp. Sredni przebieg dzienny lacznie z postojami wynosi 160 km/dziennie. Motor i caly ekwipunek spisuje sie bez zadnych wiekszych problemow. Ubrania Modeki sa naprawde godne polecenia na krotkie lub tez dlugie podroze w kazdej aurze.

W ubiegly tydzien nic tak naprawde sie nie dzialo, oprocz wizyt w konsulacie i zwiedzaniu okolicznych miejsc. Kupilismy chinskie radio przenosne za 3 usd i teraz sluchamy wiesci z calego swiata. (dzieki Ola, za podsuniecie pomyslu..)

Jutro ruszamy W KONCU w kierunku Angolii, gdzie zacznie sie calkowicie inny etap wyprawy..Jeszcze malo turystyczne szlaki w Angoli, DRK, Kongo, Gabon, Kamerun, Nigeria i tak dalej dotrzemy do Ghany, skad juz powinno byc z gorki. Jedziemy na oponach nowkach Metzeler KarooT (tyl), MichelinT63 (przod) wiezionych jako bagaz od Kapsztadu. Od Kapsztadu po szutrach, mokradlach i blocie, jechalismy na uzywanej szosowce Kenda (tyl) i na jeszcze w Dubaju nalozonej z przodu TKC80 (30tys km!). Prawda taka, ze na wszystkim sie dojedzie i to wszedzie.

ps. a przy okazji, dzieki wielkie za comments dla tych znajomych i jeszcze nieznajomych twarzy :)

trzymta sie..

9 Responses
  1. Mark Hammond :

    Date: April 22, 2009 @ 18:06

    Congrats on getting those Angola visas, awesome !!! :)

  2. proszÄ™ siÄ™ natychmiast rozejść « StoÅ‚ek utracony :

    Date: April 22, 2009 @ 18:46

    [...] [konsulat - Google Blog Search] singapore2poland ? Blog Archive ? W kierunku Angolii!!! [...]

  3. R :

    Date: April 22, 2009 @ 22:20

    I roczek już minął.GRATULACJE!!!Trzymajcie tak dalej.Śledzę waszą podróż od samego początku i jestem z Wami.

  4. olo :

    Date: April 23, 2009 @ 0:00

    bardzo ciekawe streszczenie,trzymajcie tak dalej!pozdrawiamy!

  5. Mariusz :

    Date: April 23, 2009 @ 7:37

    już roczek? nawet niezauważyłem kiedy minął :)
    trzymam kciuki za następny ;)

  6. romans :

    Date: April 23, 2009 @ 12:35

    .. w koncu jakis update hehe…dobrze ze ta wize macie…rok za wami …leci ten czas a wy we trasie non stop….trzymta sie cieplo i na oriencie …pozdro

  7. mae :

    Date: April 29, 2009 @ 11:20

    Congrats on your one-yr anniversary on the road, and living the life together with zests and guts! Im happy for you Kamil !

  8. hiro :

    Date: May 1, 2009 @ 7:31

    wow.. wat a great journey it has been.. a year on a road.. amazing.. wish u alll the best in completing it.. how i wish i can do the same..

    till den.. take care..

  9. sylwek :

    Date: May 3, 2009 @ 18:23

    Iza gratulacje widze ze sobie dalej swietnie radzicie!! po prostu super. podroz marzenie

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.