Lesotho

5:40 pm 30. Lesotho

Z Betlehem pojechalismy w kierunku granicy z Lesotho. Po dluzszej gawedce z szefem odprawy paszportowej Iza dostaje 5 dniowa wize na granicy. Zgarneli za to 50 usd w lape czyli tyle samo co normalnie w ambasadzie za 3 msc wize.

Od granicy jedziemy ciagiem serpentyn przez przelecz Mafika Lisiu 3090 m npm w kierunku Thaba-Tseka. Lesotho do niedawna pozostawalo jednym z najbiedniejszych krajow na swiecie. Widoki sa odjazdowe, troche przypominaja Azje Centralna i Mongolie. Przestrzen, nicosc dookola i pelno waskich szutrow i serpentyn….na horyzoncie tylko gory. Lokale owinieci w kocach na koniach i oslach…Spac mozna wszedzie na dziko. Paliwo podobnie jak w RPA to 0,65 usd/litr.

Dalej w planie byl przejazd do miesciny Mokhotlong, ale w polowie drogi okazalo sie ze nie mozna przejechac przez zalany most, a wylewajaca sie rzeka nie zacheca do przejazdu na druga strone. Glebokosc rzeki to ok. 2 metrow :)

Plan B to dojazd do oddalonej o 50 kilosow wsi, gdzie konczy sie droga dla czterokolowcow, a zaczyna sie trasa uczeszczana tylko przez konie, osly i pieszych. Off-road naprawde wykonczajacy, kilka gleb zaliczonych, caly czas wystajace kamienie. Po kilku godzinach wykonczeni dotarlimy do pierwszej wioski i rozbilismy namiot zaraz przy przydroznym sklepie.

Rano ruszamy dalej. Zaczal sie juz rowny szuter. Docieramy na przelecz Sani (2876 m npm), gdzie znajduje sie najwyzej polozony pub w Afryce. Od przejscia granicznego zjezdzamy, czasem sie slizgamy we mgle stromym kamienistym szutrem.

Tak wygladala droga z przeleczy Sani do RPA.

a tak czasem sie konczy…

Wczoraj dotarlismy na wschodnie wybrzeze RPA do Coffee Bay. Bardzo wyluzowana miejscowka. Zrobilismy 50 tys. kilometrow od momentu wyjazdu z SG. Jutro lecimy wybrzezem w kierunku Cape Town.

9 Responses
  1. dana :

    Date: February 21, 2009 @ 21:18

    czyje to nogi ????szkoda tego kogos!!:)

  2. Kobos :

    Date: February 23, 2009 @ 23:10

    czy tam jest naprawde tak biednie ze ludzie nie maja sie czym innym przykryc tylko musza kamieniem?

  3. Road King :

    Date: February 24, 2009 @ 0:44

    Podobno w tym pubie najwyżej poÅ‚ozonym w Afryce najlepiej schodzi Budweiser, a nawet czasami…..Tyskie. PiÄ™kna wycieczka, moje podróże motorkiem po Europie, to nawet siÄ™ nie umywajÄ…. W tym roku planujÄ™ SardyniÄ™. Pozdrawiam ciepÅ‚o i z zazdroÅ›ciÄ……

  4. Mariusz :

    Date: February 24, 2009 @ 9:15

    w maju planujemy Rumunię, ale jak czytam wasze relacje to zdaję sobie sprawę że to tylko spacerek :)
    trzymam kciuki i kibicujÄ™ dalej
    ps.
    a czy ktoś może pomyślał o powitaniu was na naszej granicy?

  5. Mateusz :

    Date: February 24, 2009 @ 10:47

    Hej!

    Ale niezly ten off road, wspolczuje troche, bo wyglada mi na raczej klopotliwy… ;)

    Pozdrawiam serdecznie
    szerokiej drogi
    3majcie sie!!!

  6. Maciek SRMC Poland :

    Date: March 1, 2009 @ 7:03

    Pozdrawiam Was i szczęśliwej drogi życzÄ™ …

  7. aśka m. :

    Date: March 2, 2009 @ 13:21

    No to siÄ™ namÄ™czyliÅ›cie na takich dróżkach…
    Wierny ten Wasz moto, że to wytrzymuje;)
    Po tych przygodach to nie wiem co będziecie robić po powrocie?!
    Zostały Wam jeszcze bieguny he he;)
    Szerokości!!!

  8. Luca :

    Date: March 3, 2009 @ 12:18

    Kolejne pikne widoczki i przygody.
    U nas w kraju już prawie wiosna, tak, że możecie śmiało wracać.

  9. rudy :

    Date: March 3, 2009 @ 15:05

    kozak wyprawa!!!!podziwiam od poczatku…szerokosci!!

    pozdrow,

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.