Kapsztad!
March 4, 2009 8:16 pm 28. South AfricaW piatek dotarlismy do Kaptsztadu… Teraz czeka nas juz droga powrotna w gore
Trasa: Namibia, Angola, D.R.K., Kongo, Gabon, Kamerun, C.R.A., Kamerun, Nigeria, Benin, Togo, Ghana, Burkina Faso, Wybrzeze Kosci Sloniowej, Guinea, Sierra Leone, Guinea, Mali, Guinea Bassou, Gambia, Senegal, Mauretania, Maroko. Bedzie troche hardkorowo i deszczowo. Co do wschodniego wybrzeza Afryki, to jestesmy naprawde mile zaskoczeni cala infrastruktura. Tylko niecale 10% trasy to off-road, praktycznie od Nairobi do Cape Town mozna jechac caly czas asfalcikiem.
W Kapsztadzie zostalismy u znajomego Gideona, ktorego spotkalismy wczesniej w Kenii. Zrobil trase na BMW Hamburg - Cape Town w 4 msc. Zostajemy tutaj tydzien, troche podladowac baterie. w miedzy czasie wyrabiamy wizy do Namibii, zalatwiamy zaproszenia potrzebne do wizy do Angolii, planujemy tez kolejne wizy, ktore trzeba wszystkie zlatwiac wczesniej w ambasadach. Robimy tez serwis Afri, bo troche zaczela juz protestowac
W drodze do Cape Town, spotkalismy przypadkowo na swiatlach ulicznych Sheila i Jima z RPA. Zapraszaja do siebie na chate. Na 1800 hektarowej farmie maja zyrafy, zebry, impale, kudu i jeszcze inne osobniki. Z Nickiem jezdzimy po okolicznej farmie, sceneria niezla, prywatne safari na motorze z zachodzaacym sloncem… Wieczorem, zimny browarek…


Bylismy tez na najbardziej wysunietym na polundie miejscu na kontynencie Afrykanskim na przyladku Igielnym. gdzie jest umowna granica Atlntyku z oceanem Indyjskim.

Pingwiny na Boulders Beach w okoliach Cape Town.

9, 667km do Singapuru w linii prostej, az ciezko uwierzyc ze zrobilismy ponad 52 tys. km droga tylko troche okrezna

Luca :
Date: March 5, 2009 @ 12:52
52 tyÅ› km, no no, a to jeszcze nie koniec.
Szczęśliwego powrotu życzę i oby Afri dowiozła Was do Polski na własnych kołach.
Jehangir Awan :
Date: March 6, 2009 @ 10:06
Hi,
Hope you are doing great. I am sure Africa must be tough and hot. I didn’t find my picture with you guys on your website, the one that we took while you visited me at my house in Islamabad.
Wojtek :
Date: March 7, 2009 @ 8:08
Pozdrowienia z zaśnieżonych gór śle Wojtuś z Rodziną.Szerokiej drogi !
olo :
Date: March 8, 2009 @ 12:16
co sie najbardziej psuje w motorze oprocz opon?
konrad :
Date: March 8, 2009 @ 23:29
rispekcik, zyjemy z Wami ta podroza, wiecej, mocniej, dziczej, chcemy jeszcze
pozdr
kogo
singapore2poland :
Date: March 9, 2009 @ 9:56
Oprocz kapci najwiecej klopotow ‘motorowych’ mamy z elektryka. Jak nie przekaznik, to aku, albo tez regulator…
Teraz slabe polaczenie kabelkow pomiedzy generatorem i regulatorem, spowodowalo przegrzanie i stopienie plastiku. Efekt = brak pradu od regulatora do aku i … kaput. Jestesmy w trakcie naprawy. Lepiej w Kapsztadzie niz w dzungli w Kongo
olo :
Date: March 11, 2009 @ 11:38
dokladnie te same problemy sa w garbusie, nie ma to jak wintycz romet na pedaly. naprawiajcie styki i w droge, mniej plastiku mniej problemow, pozdrawiamy
ola :
Date: March 12, 2009 @ 18:15
Trzymam kciuki zacisniete za dlasza szczesliwa podroz i z nadzieja ze spotkamy sie na zachodnim wybrzezu Safari Njema (w suahili - szczesliwej drogi). I jeszcze jedno. Iza jak Ty fantastycznie fotografujesz!!!
Karolina :
Date: April 7, 2009 @ 4:03
Ale super! Sledze Was regularnie i naprawde podziwiam. Taka wyprawa to jest cos co zawsze chcialam przezyc. Kto wie, moze kiedys sie odwaze?