Namibia - wow, wow, wow!!!

10:12 am 28. South Africa, 31. Namibia

Z Kapsztadu tranzytem pojechalismy w kierunku granicy z Namibia. Po stronie namibskiej trafil sie Nam bardzo wscibski oficer, ktory na pytanie Izy, czy moze przystemplowac pieczatke wjazdowa tak zeby nie zabierala calej strony, bo w paszporcie ma tylko 7 wolnych kartek, oficer odpowiedzial ze jak chce zaoszczedzic strony to lepiej zeby wrocila do swojego kraju. Niestety w tej czesci swiata czarni nienawidza bialych. Nie zawsze, ale w wiekszosci przypadkow. Reszta formalnosci granicznych przeszla standardowo lekko. Zaplacilismy podatek za wjazd motoru - 10 usd.

Zaraz za granica zjechalismy z drogi glownej prowadzacej do Windhoek. Rowniusienkimi szutrowkami jechalismy w kierunku kanionu Fish River. Trasy sa na tyle rowne, ze rozwiniecie stosownej predkosci nie stanowi problemu. Namibia z pewnoscia jest rajem dla off-roadowcow. Jestesmy podczas sezonu deszczowego, zatem zielen jest niesamowcie ostra. Kontrasty, ksztalty, kolory nieba, przestrzen w tym kraju sa odjazdowe.

Co dalej, ano przez kilka dni bylismy na poludniu Namibii. Po drodze wpadlismy na nieprzejezdne rzeki, gdzie glebokosc siegala do tej wysokosci jak ponizej na focie. Wody splywaja z Angolii. Kamil srawdzal glebokosc wody - przez moment przeswitalo mu w glowie, hmmm krokodyle:)

Wiekszosc tych bocznych drog (oznakowanych jako D) przechodzi w sezonie suchym przez wysuszone koryta deszczowe, a w deszczowym zmieniaja sie na rzeki. Decyzja padla, ze jedziemy inna alternatywna droga - glebokosc rzeki, prad, oddludzie calkowite i my tylko we dwojke. Szczegolnie trasa D707 wzdluz parku c jest godna polecenia.

Jako ze, robilo sie tego dnia dosyc pozno, a widoki tez nie pozwalaly na dalsza jazde, zawitalismy na jednej z prywatnych farm (20 tys. hektarowa posiadlosc ), z pytankiem czy mozemy rozbic namiot na farmie. Wlascicielka Sonia, poczatkowo patrzyla na Nas z lekkim zdziwieniem, ale po chwili powiedziala ze, nie ma problemu, tylko jezeli chodzi o bezpieczenstwo to czasem zjawiaja sie lamparty i hieny, wiec w nocy nie zaleca nam wychodzic z namiotu. Skorzystalismy z noclegu na farmie, miejscowka super pod drzewkiem Quiver, a rano faktycznie z gor dochodzilo wycie hien.

Dalej polecielismy na wydmy. Sama najwyzsza wydma na swiecie cnie zrobila na Nas az takiego super wrazenia. Za to dookola byla po prostu bajka. Pojechalismy na zachod i wschod slonca. Pobudka o 5 rano. Trasa (niestety pokryta asfaltem) prowadzaca do wydmy Sossusvlei ma 70 km, z ktorych ostatnie 5 km jest przeznaczone wylacznie tylko dla 4×4. Jako ze, wszystko jest na razie niezbyt kontrolowane tam, wiec pojechalismy ten ostatni, a zarazem NAJCIEKAWSZY odcinek na motorze. Kilka fot ponizej…

Dzis dotarlismy do Windhoek, stolicy Namibii. Wyrabiamy tutaj wizy do Konga i Demokratycznej Republiki Konga. Dalej jedziemy do Walwis Bay i przez Skeleton Coast na polnoc.

7 Responses
  1. maru :

    Date: March 22, 2009 @ 21:24

    pozazdroscic!! mistrzostwo swiata, chyba raj

  2. cornelia :

    Date: March 23, 2009 @ 20:12

    Hello, isabella and kamil! i hope everything is ok with you. i am in munich now and it is very cold and cloudy. it was really a nice time in cape town and i am really sad, that we did not made this tequilla party. I hope we will do this in future. you are really invited in munich, if you both would like to see germany. But for shure it is not so nice, as in namibia. maybe we will see each other soon and go on for driving…
    i like you isabelle really much and stay healthy. good bye.
    Cornelia

  3. Luca :

    Date: March 25, 2009 @ 12:16

    Wow, wow, wow…
    a u nas miała być wiosna a spadł śnieg i też mamy wydmy tyle, że białe.

  4. lemur3 :

    Date: March 25, 2009 @ 16:15

    Wasza wyprawa to coÅ› wielkiego. Przede wszystkim podziwiam za odwagÄ™!!!

  5. Dana :

    Date: March 28, 2009 @ 21:44

    W I rocznicę ślubu zyczymy Wam byscie zawsze byli razem szczęsliwi,zawsze razem uśmiechnieci,zawsze razem dalej radośnie pięli sie do nastepnych pieknych rocznic,Danuta i Marek

  6. Wiesław z Puszczykowa k/Poznania :

    Date: March 30, 2009 @ 10:01

    Iza i Kamil!
    Przesyłam Wam gorące pozdrowienia i życzenia na dalszą drogę. Sledzę CO robicie. Wytrwałości w mokrej Afryce. Wiesław.

  7. romans :

    Date: March 30, 2009 @ 15:21

    jak na innej planecie!!!wow to malo powiedziane.powodzonka

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.