Malawi
January 24, 2009 10:26 am 24. Tanzania, 25. MalawiZ Dar es Salam lecimy przez Mikumi NP w strone granicy z Malawi. Robimy po 400-500 kilosow dziennie. Z drogi mozna zobaczyc stada sloni, zyraf i bawolow… W poludnie zatrzymujemy sie na dwugodzinnego stopa, bo upal jest na maxa. Spimy w przydroznym lesie. Spanko na dziko jest czyms zajebistym, od czasu do czasu przyjda jacys niespodziewani goscie


Nastepny dzien to wjazd do deszczowego Malawi. Przypominaja sie czasy kilkomiesiecznych sezonow deszczowych w Singapurze, gdzie lalo i grzmialo dzien w dzien przez 3-4 miechy. W Malawi to prawie ze non-stop pada, burze sa tez prawie codziennie. Przejscie graniczne standardowo przeszlo bardzo lekko i w tempie super ekspresowym. Oficer na granicy chcial od Kamila kupic motor.

Ciagiem dosyc stromych serpentyn podjezdzamy do Livingstonii. Zostajemy na noc przy muzeum. Livingstonia to miasteczko ktore zostalo zalozone pierwotnie przez misjonarzy. Napoje alkoholowe mozna jedynie kupic spod lady. Jak to co dzien, mamy duzo pytan, kolejne z ciekawszych zadanych przez tubylca czy Singapur jest w Polsce?


Turystyka jest dosyc rozwinieta w Malawi, kempingow innych turystycznych atrakcji wzdluz jeziora Malawi jest mnostwo i do wyboru. Lokale zaczynajac od policji sa pozytywnie usmiechnieci.


Wczoraj totalnie mokrzy dotarlismy do stolicy Lilongwe. Kamil wymienil olej w silniku. Na kempingu jest Will z RPA. Jedzie na Suzuki AT185 do Japonii. Planuje przejazd przez Irak i Afganistan. Will jedzie bez map, uzywa jakby co to kompas. I od czasu do czasu lapie jaszczurki i zjada ogony
Koles odjechany na maxa, ale bardzo pozytywnie… Zostajemy tu 2 dni, a jutro lecimy w kierunku granicy z Zambia.
Kobos :
Date: January 24, 2009 @ 10:59
a ja myslalem ze to Wy jestescie ostro odjechani. pozdrowcie Will’a
Kobos :
Date: January 24, 2009 @ 11:01
do Japonii powiadasz… na tym motorku ze zdjecia… koniecznie pozdrowcie Will’a
Mariusz :
Date: January 24, 2009 @ 12:41
Od jakiegoś czasu obserwuję wasze poczynania z zazdrością ;).
Trzymam kciuki!!!
Specjalne pozdrowienia dla odjechanego Will’a!!!
singapore2poland :
Date: January 26, 2009 @ 11:06
aha, celem podrozy Will’a jest znalezienie zony japonki
Maru - polskie japonki sie nie licza!
Pozdro z Lusaki (Zambia)
Luca :
Date: January 26, 2009 @ 11:50
Bajeczne krajobrazy i fascynujący ludzie spotkani na drodze. Takie podróżowanie pewnie wciąga jak narkotyk, jak będziecie tak szaleć to ziemia zrobi się dla Was za mała.
Życzę kolejnych fascynujących przygód.
P.S.
Co Will ma na motocyklu pod kanistrem z benzyną? wygląda jak jakieś ładunki wybuchowe.
Kobos :
Date: January 26, 2009 @ 17:21
powiedzcie Willowi ze najlepsze japonki sa na Stadione albo w centrum chinskim pod Warszawa. jak by sie rozmyslil, moga byc tez sandaly i polbuty…przeciez nic innego mu sie na ten “sprzecior” nie zmiesci
olo :
Date: January 27, 2009 @ 7:18
mnie tez kiedys pani nauczycielka historii spytala w australii w czy polska lezy nad morzem srodziemnym
roch :
Date: January 28, 2009 @ 3:40
a ja ostatno slyszalem ze w holland /czyt. poland/ macie niezle dziewczyny i dobre piwo!!!!
Piotr :
Date: January 28, 2009 @ 4:11
Ten koles ma granaty dymne na lwy i talibow !!! …. hahahah
Wczoraj wrocilem z Laosu, pewnie jezdzilismy po tych samych miejscach !!
To jest zajebisty kraj ! zajzyj na moje fotki :
http://public.fotki.com/shoei/laos/
3-mta sie ramy !!
Piotr
Marcin W :
Date: January 29, 2009 @ 9:47
Za oknem w GdaÅ„sku pochmurno, a Wy sobie Å›picie pod chmurkÄ…. PozazdroÅ›cić ciepÅ‚a, ale przede wszystkim pomysÅ‚u i zdecydowania w realizacji. Jak wielu obserwujÄ™ Was chyba od poczÄ…tku, czytam blog’a i od razu siÄ™ lepiej czujÄ™. ChÄ™tnie kupiÄ™ WaszÄ… książkÄ™, bo rozumiem, że coÅ› na pewno wydacie - choćby album ze zdjÄ™ciami z opisem.
Trzymam za Was kciuki!
Jestem pewien, że dojedziecie jak tego chcecie!
Przecież muszę coś czytać w pochmurne dni
Pozdrawiam z Polski!
PS. Aleście sobie trasę wymyślili - prawie jak Koziołek Matołek do Pacanowa
Dana :
Date: February 3, 2009 @ 22:03
Iza &Kamil uwazajcie na Siebie ,uwazajcie na cholerÄ™,trzymam kciuki,szerokiej drogi