Jestesmy w Dar es Salam

1:58 pm 22. Rwanda, 23. Burundi, 24. Tanzania

Ze stolicy Rwandy, Kigali wyruszamy w kierunku granicy z Kongo, z zamiarem wjechania do Kongo. Plan jest zeby zrobic trekking na aktywny wulkan Nyiragongo, a w kraterze jest jezioro z lawy. Jednak w miasteczku przygranicznym Gisenyi, dowiadujemy sie ze trekking na wulkan jest niemozliwy z powodu zamieszek rebeliantow w tych rejonach. Spotykamy rowerzyste Adriana z Niemiec, od 9 miesiecy w drodze. Planuje zjechac w dol do Kapsztadu, a pozniej promem przedostac sie do Indii i ladem wrocic do Europy. Jak tanio mozna podrozowac bedac rowerzysta, jego dzienny budzet nie przekracza 5 usd, motocyklistom troche ciezej, bo srednio 15 usd dziennie wlewa sie do zbiornika. W Rwandzie drogi sa bardzo krete, glownie kamieniste szutrowki biegnace grzbietami zielonych gor i pagorkow.

Rozbijamy namiot przy jednej z gorskich wiosek, pytamy o pozwolenie tubylca, on mowi ze jest ok. Po godzinie zjawia sie policjant, cos po english pyta czy mamy pozwolenia itp. hhmm, jakie pozwolenia i pokazujemy mu karnet. Spoglada i sie zegna. Po nastepnej godzinie, podjezdza fura, i wysiada szef policji i wodz wioski. Pytaja czy nie mamy problemu jakiegos, bo normalnie turysci nie spia w namiocie tylko w hotelach. My ze nie, rano wyjazd stad. Oni, ze ok i odjezdzaja. Rano, kilkaset metrow za miejscem campu, zatrzymuje nas trzech wojskwych, i mowia ze mamy poczekac na szefa wojska, ktory jest w drodze zeby sie z Nami zobaczyc. Czekamy wiec godzine na szefa, ktory sie zjawia i wita Nas z usmiechem. Mowi, ze chcial zobaczyc kim jestesmy i skad itp. Sa to rejony przygraniczne, moze mysleli ze jestesmy szpiegami z Kongo.

Wjazd do Burundii

Wizy tranzytowe dostajemy na granicy - 20 usd/3 dni. Krajobrazowo Burundii nie rozni sie niczym szczegolnym od Rwandy. Po pakistanskich widokach chyba malo co powala z nog niestety:-( Na ulicach kreci sie sporo uzbrojonych zolnierzy z AK-47, co swiadczy o tym ze wojna domowa sie skonczyla tylko kilka lat temu. Sporo tez jest pomocy humanitarnej z zachodu. Turystyka w Burundii nie jest rozwinieta. Bialy czlowiek jest tutaj traktowany jakby z Marsa. Nie mielismy nigdy wczesiej wokol siebie takich tlumow gapiow. Doslownie raz zebralo sie ze 200 osob, poczawszy od dzieci, nastolatkow, doroslych i misjonarzy. I tak gapia sie przez prawie dwie godziny, bo niektorzy z nich widza bialego czlowieka po raz pierwszy, chociaz ciezko w to uwierzyc. I takie tlumy zbieraja sie kilka razy dziennie na kazdym stopie. Lekko meczace :( W Burundii bylismy tylko dwa dni.

Afryka jest po czesci zepsuta przez pomoc humanitarna z Zachodu. Takiego beszczelnego zebrania nigdy nie mielismy. Bialy czlowiek w Afyce kojarzy sie tylko z kasa. Zebra kazdy, nawet ci najbogaciej wygladajacy tez.

Wjazd do Tanzanii

Przejscie graniczne przeszlo standardowo lekko. Od granicy w kierunku pierwszego miasteczka Kigoma bylo spore blotko. Styczen to koncowka sezonu deszczowego w Tanzanii. Co do sezonow deszczowych, to praktycznie cala Afryke Zachodnia bedziemy przejezdzac w sezonie deszczowym, wiec moze byc ciekawie :)

W Kigomie zostajemy dwa dni. Tanzanie planowalismy przjechac tranzytem z polnocy na poludnie. Decyzja spontan, jedziemy na wybrzeze Oceanu Indyjskiego do Dar es Salaam.
Od lokalnych tubylcow zasiegamy info, ze jest mozliwosc bezposredneigo przejazdu z zachodu na wschod, chociaz nasze mapy nie pokazuja takich drog. Z Kigomy do Dar es Salaam przelecielismy we trzy dni, 1300 kilosow, w tym 700 po czerwonej afrykanskiej glebie!

Nie padalo ostatnio, wiec bylo dosyc sucho, tylko nie liczne odcinki byly bardzo i to bardzo blotniste, slizgalo sie jak na lodowisku. Dookola dzicz totalna, spimy w krzakach.

Lokalna przydrozna super tania restauracja w Tanzanii, sniadanie na dwie glowy to wydatek az 1 usd!

Teraz jestesmy na wybrzezu Tanzanii w Dar es Salaam. Turystyczny Zanzibar sobie odpuszczamy. Mamy fajny kemping centralnie przy plazy…chill out przez kilka dni. W Dar wyrabiamy tez wizy do Malawi. Dalej lecimy przez Mikumi NP do Malawi, a pozniej Zambia.

7 Responses
  1. goh and sam :

    Date: January 16, 2009 @ 18:53

    well said. i agree with u about their pride. same as india. now we travel and understand more about politics, polluted tourist and the western world influence on the 3rd world countries.

    how can we stop those tourist polluting the next generation??

  2. Road King :

    Date: January 19, 2009 @ 0:38

    Przepiekne zdjÄ™cie afrykaÅ„skiej drogi. Zapiera dech w piersiach. MyÅ›lami jestem czÄ™sto z Wami na Waszej niesamowitej wyprawie…

  3. Magda L :

    Date: January 19, 2009 @ 9:48

    Kamil,najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin (Staruszku;)).

  4. Dana :

    Date: January 19, 2009 @ 20:30

    CaÅ‚uski i pozdrowienia dla WAS oraz życzenia urodzinowe wszystkiego naj,naj… dla Kamila :}

  5. tacha :

    Date: January 20, 2009 @ 1:53

    Zazdroszcze wam a zwlaszcza kamilowi pozdrawiam i oczywiscie duchem jestem z wami.

  6. Mateusz :

    Date: January 20, 2009 @ 13:09

    Hej
    Dołączam się do urodzinowych życzeń!!!

    pozdrowienia z zaśnieżonego Krakowa

    3maj CiÄ™ siÄ™

  7. Basia G.(Śnieżka) :

    Date: February 2, 2009 @ 12:29

    Izbelko dostarczacie nam wspanialych przezyc. Dziekujemy i trzymamy kciuki. Do zobaczenia w Bielsku. Pa,pa-:)

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.