Zachodnia Mongolia - Ulaangom

6:13 am 08. Mongolia

Ku naszemu zaskoczeniu droga z Tsetserleg okazala sie byc utwardzona droga szutrowa przygotowana na polozenie asfaltu w nastepnym sezonie. Mile zaskoczenie, bo z opowiadan slyszelismy ze jest to nielatwa trasa.

W wiosce Tariat odbijamy z tej troche nudnawej utwardzonej trasy przecinajac pasma gorskie jedziemy piekna dolina w kierunku Jargalant. Droga poczatkowo byla troche blotnista, pozniej kamienista, a czasami sie po prostu konczyla…

…ale widoki to byly naprawde niesamowite. Co jakis czas mijamy jurty z setkami owiec i koni dookola, a do tego nad Nami lataja ogromne orly!

Namiot rozbijamy ponownie przy jurtach i przy okazji korzystamy z zaproszenia Mongolow do jurty. Jemy rozne odmiany suszonych serow a do tego pijemy mongolski czaj. Rozmowa z tubylcami jest dosyc prosta, oni nic nie mowia po rosyjsku, my nic po mongolsku. Jak to zwykle mamy rowniez gosci przy namiocie, ogladajacych nasz moto, sa tez proby przymiarki kasku i ciekawskie zagladanie do namiotu.

Po minieciu wioski Tosontsengel krajobrazy zaczynaja byc coraz bardziej pustynne i monotonne. Drogi to glownie szutr z nawierzchnia o tzw. tarce. Ale w kazdym momencie moga pojawic sie roznej wielkosci kamienie, dziury badz tez koryta wysuszonych rzek, wiec predkosci wiekszej niz 50 km/h to raczej nie mozemy tutaj osiagnac. Najgorsze sa duze wystajace kamienie, na ktorych peka w naszym moto obudowa silnika i olej zaczyna sie ulatniac…na szczescie nie duzo, wiec mozna jechac dalej.

Zaopatrzenie w sklepach poza Ulan Baatar i moze niektorymi stolicami aimakow (prowincji) jest dosyc ubogie. Nasze dzienne jedzonko to albo gotowany ryz lub tez makaron z keczupem czy tez troche posduszony Mongolski chleb z szprotkami. Marzymy juz o hambugerze w kfc…

Teraz jestesmy juz w zachodniej czesci Mongolii w Ulaangom. Zostajemy w hotelu (pokoj dwu-osobowy az za usd 15), gdzie woda ciepla jest tylko o 8 wieczorem. Drzwi wejsciowe do pokoju otiweraja sie tak, jakby ostatni raz ktos je otwieral ze 30 lat temu. Takze musimy sie troche nasilowac:-). W sklepie probujemy kupic browary, ale sprzedawczynie informuja Nas, ze rzad zakazal sprzedazy alkoholu w ten dzien. Nie wiemy dlaczego tak jest, ale mowimy ze jestesmy turystami i udaje nam sie dokonac zakupu ;)

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.