Sachalin…
June 24, 2008 4:24 am 07. Russia
Na promie do Korsakowa spotykamy dwoch francuzow jadacych na BMW 650 Dakar i Suzuki DR350, robia bardzo podobna trase tak jak my, takze co jakis czas bedziemy pewnie wpadac na siebie. W Iranie mieli dosyc nieciekawa historie, bo siedzieli tydzien w wiezieniu za robienie fot wojskowym budynkom.

Motory z portu w Korsakowie odbieramy dopiero nastepnego dnia. Wczesniej spedzilismy prawie caly dzien w urzedzie celnym zalatwiajac papierek celny na wjazd dla AT.
Bieda jest tutaj szokujaca, niewiele po wojnie sie zmienilo. Co kilkadziesiat kilometrow mijamy opuszczane wioski, stare fabryki i zniszone domy, jakby czas stanal w miejscu - 50 lat temu.

Wyspa jest cala zalesiona, cudna zielen, lasy i gorki:-)

Babuszki sprzedaja olbrzymie kraby na straganach za usd 2.


Glowne drogi pomiedzy miastami sa asfaltowe, a pozostale to tylko drogi szutrowe. Sa tez zawalone mosty z czasow niewiadomo jakich, pelno objazdow, rzek do przekroczenia, enduro na plazy, bloto, zwir i piasek… Odludzie pelne, na odcinku 100 km mijamy moze z 5 samochodow. Zabawa jest i wlasnie o to chodzi…



W Sachalinie odbieramy nowe opony Michelin T63, ale planujemy je zmienic dopiero przed sama Mongolia.
Jutro z Cholmska promem przedostajemy sie do Vanina w Rosji. (12 godz.rejsu)
Paliwo jest tansze niz w Japonii, usd 1.25/litr.
R :
Date: June 24, 2008 @ 14:12
Rewelka !!!Fantastycznie dajecie sobie radÄ™.Oby tak dalej.3mam kciuki za Was.:):):)
Jose Louro :
Date: June 25, 2008 @ 8:19
Good to meet you two and glad to have assisted with the tires. Thanks for the photo opportunity. Wish you a great trip,
Jose & daughter Regina
Belkot :
Date: June 25, 2008 @ 15:18
“Zabawa jest i wlasnie o to chodzi?” tak trzymajcie i do przodu.
Pozdrawiam
Belkot