Wyjazd z Mongolii i tranzyt przez Rosje do Kazachstanu

6:19 am 07. Russia, 08. Mongolia, 09. Kazakhstan

Jeszcze w Ulaangom robimy wypad na lokalne disco i tam wlasnie spotykamy japonke Makiko o ktorej to slyszelismy juz kilka razy. Tym razem podruzuje na koniu w Mongolii, ale w zeszlym roku wrocila z piecioletniej samotnej podrozy na moto dookola swiata!!! Podziw… Wieczor zrobil sie dosyc interesujacy, koncza sie kolejne butelki lokalnej wodki Chingis, jest karaoke, dla niektorych konczy sie zle!

Z Ulanangom jedziemy kamienisto-zwirowo dolina w kierunku finalowego miejsca naszego wypadu w Mongolii - wioski Olgiy. Odcinek 250 km pokonujemy w dwa dni, po drodze zatrzymujac sie przy naprawde fajnym jeziorku Ureg Nuur z prawie turkusowym kolorem wody. Dookola sa skaliste gory i dosyc sporej wielkosci glazy przy drodze, ktore wydawalo by sie ze dopiero chwile temu spadly.

W Olgiy zatrzymujemy sie w guesthousie za smieszna cene usd 2 od osoby z lazienka-umwylka na zewnatrz, ale woda co najwazniejsze byla. W wiosce pelno turystow (pojawili sie tutaj na zacmienie slonce). Spotykamy tez kilku bikerow, ktorzy co dopiero wjechali do Mongolii, wiec wymieniamy sie z Nimi info o trasie.

W Mongolii zrobilismy ponad 3500km w 2.5 tygodnia. Do tej pory Mongolia mianuje sie na pierwszym miejscu na liscie krajow w ktorych bylismy. Asfaltu prawie nie ma i w tym jest cala zabawa. Widoki sa nieziemskie, czasem troche musielismy sie nasilowac zeby pokonac niektore odcinki, ale za to bylo ciekawie. Z motorem nic powaznego sie nie dzialo, poza malymi usterkami jak “maly” wyciek oleju, znikly tez tylnie migacze (chyba je wytrzeslo) i przestala dzialac linka szybkosciomierza.

Trasa przejazdu ponizej…

Z Oligy zostaje Nam tylko ok 250km drogi szutrowej do granicy z Rosja. Odprawa celno-paszportowa po stronie mongolskie odbywa sie bez problemowo, ale za to po stronie rosyjskiej mamy maly problem z dowodem rejestracyjnym do Naszego moto. Otoz w Singapurze nie istnieja jako tako dowody rejestracyjne, jedyny dokument ktory mamy to zwykly, wyblakly wydruk z komputera z danymi moto. Wyglada to dosyc fikcyjnie, zreszta tak tez pogranicznicy twierdza. Kamil tlumaczy, ze to jedyny dokument ktory jest wydawany w Singapurze i ze w rosyjskim Sachalinie nie mielismy problemow z wjazdem. Mowia Nam zeby zostawic moto na granicy i przyjsc jutro, bo chca zadzwonic do Sachalinu, a dzis juz jest za pozno. Dyskusje dalej trwaja, mowimy ze przeciez mamy karnet (CDP) i rosyjskie ubezpieczenie, zatem wszystko jest ok, motor nie jest kradziony itp. W koncu ulegaja i wystawiaja tymczasowy dokument na wjazd do Rosji. Oplata za ten dokument wynosi 250 rubli.

Zaraz przed granica zaczyna sie droga asfaltowa. Jest pora wakacji, wiec ruch na drogach jest dosyc spory. Upal jest +40. Widoczki sa tez calkiem niezle. Jedziemy droga wzdluz skalistych, prawie pionowych gor Altaju…

Zjezdzamy z glownej drogi prowadzacej do Barnaul i przecinajac kolejne rosyjskie, klimatyczne wsie dojezdzamy do granicy z Kazachstanem niedaleko od Rubcowska. Po drodze ogladamy zacmienie slonca….

Tam w tempie ekspresowym sie odprawiamy zarowno po stronie rosyjskiej i kazachstankiej. Na motor dostajemy dokument na tymczasowy wjazd, bez zadnej dodatkowej oplaty.

Pierwsza noc spedzamy w namicie zaraz przy wsi 50 km od granicy. Kazakowie sa bardzo sympatyczni, zadaja caly czas te same pytania “a od kuda wy?” itp. Krajobraz jak na razie jest troche nudnawy. Dotarlismy do Semey, miejsca gdzie do poznych lat ‘80 byly przeprowadzane testy bomby nuklearnej. W Almatach bedziemy za 3 dni.

Paliwo w Kazachstanie to usd 1/litr (96 oktan).

5 Responses
  1. Janusz :

    Date: August 4, 2008 @ 19:59

    Śledzę waszą wyprawę z wypiekami na twarzy. Nie mogłem sobie odmówić żeby nie pochwalić zdjęć z tej części trasy. Dech mi zaparło (zwłaszcza fotka z motocyklem nad wodą na tle gór). Trzymam kciuki za szczęśliwą kontynuację wyprawy.

  2. Rodzice-Basia i Grzegorz :

    Date: August 5, 2008 @ 6:45

    Witamy ponownie!!!
    Co za zdjecie,mam na mysli motocykl na tle jeziora. W dali wspaniale pasmo gorskie.Niesamowite.Na zmiane z Grzegorzem wchodzimy na Wasza strone. Dziesiatki jak nie setki wspanialych jak dotychczas wrazen no i oczywiscie zdjec. Trzymacie sie fantastycznie. Oby tak dalej. Pozdrawiamy Was bardzo goraco i trzymamy kciuki. Rodzice-Basia i Grzegorz

  3. maru :

    Date: August 5, 2008 @ 8:55

    no to foto spoko, ale zacmienie tez nie jest zle!! :D

  4. sylwek bratek :

    Date: August 27, 2008 @ 2:46

    Przepiekne

  5. Tash :

    Date: September 9, 2008 @ 15:49

    Incredible pics of the solar eclipse.

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.