Wiejskie wesele, Angkor Wat i droga do granicy…
May 21, 2008 4:14 pm 05. CambodiaTroche nie motocyklowo….trafiamy na wiejskie wesele w stylu zachodnim.. Zostajemy zaproszeni do syfiastego stolu i poczestowani piwem. Sa tance, mezczyzni z mezczyznami, kobiety z kobitkami. Kamil ma spore powodzenie u ‘plci gejowskiej meskiej’, caly czas zostaje proszony do tanca.

Jedna z glowniejszych atrakcji imprezy bylo obrzucanie sie tortem weselnym.

Wokol tak naprawde byl spory balagan, pelno smieci, brudne dzieci na boso zbierajace puszki. Wesele sie konczy o godz. 20:00.

Droga do granicy z Tajlandia…
W europejskim Siem Reap, tak jak pozostale setki turystow ogladamy swiatynie Angkor. Do samego kompleksu swiatyn obcokrajowcy nie moga wjezdzac na motorach, trzeba wynajac tuk-tuk’a albo taxi.


W wiekszosci kambodzanskich wiosek i miasteczek jest totalny balagan, drogi pozostawiaja sobie wiele do zyczenia…Smieci gnija na ulicach.

Na straganach mozna zjesc roznej wielkosci robaki…

Z Siem Reap jedziemy droga, gdzie co kilka metrow asfalt znika i sa dziury, bloto i kaluze do tajskiej granicy.

Odcinek 160 km. przejezdzamy w 5 godzin. Caly czas mijamy motory z kwiczacymi swiniami z tylu!

Na granicy szybka odprawa paszportowa i zalatwienie dokumentu na tymczasowy import motoru do Tajlandii.
Jola i Andrzej :
Date: May 22, 2008 @ 9:31
IZA ODKRYJ SIĘ.
Oddaj aparat Kamilowi.
My chcemy CIĘ też widzieć - czasami.
POZDRAWIAMY WAS
maruyuca :
Date: May 22, 2008 @ 11:21
kurde te smieci sa niezle, az mi sie nie dobrze zrobilo