Dalej w Dubaju

3:35 pm 15. U.A.E

Przez ponad tydzien czekalismy na moto w Dubaju. Poczatkowo mial byc po dwoch dniach czyli ok 20 pazdziernika, ale zaczelo sie na kilkudniowych opoznieniach w porcie w Karachi i skonczylo sie na opoznieniu ponad tygodniowym!!! Generalnie przez ten czas nic sie nie dzialo. Codziennie wydzwanialismy zeby sprawdzic status wysylki. UPS w Karachi okazal sie byc koszmarem. Trzeba sie po prostu wyluzowac na maxa, bo nie da sie zrozumiec tego jak to wszystko operuje w Pakistanie. Ludzie w UPS sa masakryczni.

Po bezalkoholowym miesiecznym pobycie w Pakistanie, z ogromna euforia dokonujemy zakupu dwoch whiskaczy na bezclowce. Chociaz Emiraty sa podobnie bezalkoholowe jak Pakistan, bo zeby kupic alkohol w sklepie gdzies na jakims zadupiu na pustynii, trzeba miec licencje. A inna opcja jest wypad do barow przy 5* hotelach w Dubaju.

W Emiratach nie uzywamy agenta przy wyciagnieciu moto z portu. Okazalo sie to duzo latwiejsze niz sie spodziewalismy. Doslownie trzy godziny zajely nam sprawy celne w porcie, miala byc inspekcja moto, ale skonczylo sie na przybiciu pieczatki i ok mozna jechac. Takze jeszcze tego samgo dnia wyjezdzamy z portu bez zadnych wiekszych przeszkod. Warto jednak chyba wyslac motor samolotem, bo koszty beda podobne, a oplaty w portach docelowych moga byc mila niespodzianka.

Jako ze nie jestesmy z tych, ktorzy zachwycaja sie miastami (wrecz ich nie nawidzimy), a do tego Dubaj jest miastem stworzonym sztucznie na potrzeby biznesu, wiec jak najszybciej bedziemy sie stad zwijac… Wszystko jest tutaj blyszczace, nowe, poukladane, wrecz jakies dziwne. W sumie to Dubaj bardzo przypomina Singapur czyli typowe nudne zycie zachodniego expata w super warunkach, fura i szkoly oplacone przez firme…

Bylismy na prologu rajdu pustynnego Dessert Chalenge w Jebel Ali. Z obstawy poslkiej to Holek, Czachor, Dabrowski i Przygonski…a z pozostalych znajomy australijczyk Robbo (hardwayhome.blogspot.com). Po raz drugi startuje w jakimkolwiek rajdzie w zyciu i jak na razie wynik po 3 dniach w Dessert Challenge jest spoko. W podrozy jest od dwoch lat, w samej Afryce spedzil 17 msc, zrobil podobna trase do takiej co my mamy w planie, wiec wymieniamy sie potrzebnymi info.

Dzieki Lukaszowi (tymczasowo mieszkajacy w Dubaju) zatrzymujemy sie u Lesley i Nigela z Anglii. Takze mamy do dyspozycji fajne mieszkanko z basenem i silownia. dzieki Lukasz :)

Cena wachy wynosi w Emiratach ok. US$0.40 za litr.

Teraz robimy serwis moto. HONDA w Dubaju robi serwis AT w formie sponsoringu, plus do tego mamy spoko znizki za jakiekolwiek potrzebne czesci.

W niedziele badz poniedzialek ruszamy W KONCU DALEJ w kierunku Omanu.

7 Responses
  1. olo :

    Date: October 30, 2008 @ 22:43

    spadac z tamtad mi jak najszybciej! kiedys ta metropolia runie na zbity pysk i piasek zasypie, super ze juz wyjezdzacie!

  2. Luca :

    Date: October 31, 2008 @ 13:46

    Mam nadzieje, że prowadzicie jakiś dziennik wyprawy bo tylu przeżyć spamiętać się nie da.
    Powodzonka na kolejnym etapie.

  3. roch :

    Date: November 1, 2008 @ 5:22

    kamil i izka dziekujemy za kartke z pakistanu!!szykujcie sie na mila uroczystosc niedlugo z mala niespodzianka!!!! bede w koncu maja razem z lidka w polsce wiec mam nadzieje ze do tego czasu juz dotrzecie do polski i bedziemy mogli sobie uciac dyskusje przy szklaneczce dobrego CHIVASA.
    pozdrawiamy was serdecznie LIDKA I ROCH

  4. olo :

    Date: November 6, 2008 @ 13:23

    LOL

  5. Marek :

    Date: November 7, 2008 @ 7:54

    WITAJCIE
    Cieszymy sie ze spokojnie przebyliscie drogi Pakistanskie
    Jezeli macie troche czasu w Dubaju to wpadnijcie do Sky park pojezdzic na nartach, bylismy jest great.
    Pozdrawiamy serdecznie
    Danusia i Marek

  6. olo :

    Date: November 9, 2008 @ 3:29

    LOL.

  7. Maciek :

    Date: November 11, 2008 @ 11:30

    Czesc wloczegi :-)
    Rozumiem rozczarowanie w Dubaj. Jestem z pod znaku koziorozca.Wole nature i nawet najpiekniejsza architektora nie ma z nia szans.
    U nas obiecuja na swieta BN paliwo $1/litr
    Co tam benzyna ,wode potrzebujemy.Juz zaczela sie sprzedaz do zbiornikow ($150 za 5000 L)
    Dabac o afro prosze,mowic do niego i traktowac z respektem.
    Powodzenia
    M.

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.