6 msc w drodze….teraz w Dubaju
October 20, 2008 7:21 pm 15. U.A.Eheh.. to juz 6 miesiecy minelo od momentu wyjazdu z Singapuru! A wydaje sie jakby to bylo tylko tydzien temu. Zrobilismy ponad 30 tys. kilosow, w tym ponad polowa w terenie. Z Afri nic powaznego sie nie dzialo, oprocz problemow z zasilaniem/elektryka. Do tej pory wymienilismy klocki hamulcowe, lozysko, regulator, swiece i ze 3 akumulatory. Pierwszy aku padl po 4 miesiacach (a zostal wymieniony przed samym wyjazdem), a potem juz kupowalismy chinskie badziewie wiec dlugo nie wytrzymywaly. Obecne oponki maja juz za soba ponad 13 tys.km, nowe beda w Dubaju.
Teraz to juz stalo sie naszym zyciem, a nie krotkim moto wyjazdem. Zycie na drodze jest nadzwyczajnie proste i spartanskie. Czasem nie ma mycia przez tydzien:) Dzien po dniu wyglada tak: wyznaczanie trasy, potem jazda, zarcie i spanie. Wizy sa nie malym problemem. Kurcze latwo sie przyzwyczaic, az nie chce sie myslec ze trza kiedys wrocic do normalnej rzeczywistosci. Mozna stwierdzic, ze tak naprawde czlowiek nie potrzebuje duzo do zycia i szybko sie przywyczaja do nowych ekstremalnych warunkow zycia…Przy tym caly czas cos sie dzieje, niesamowici ludzie…ciagla przygoda… Spotkalismy mnostwo fajnych ludkow, w tym ekipy moto z Polski, ktorych to pozdrawiamy
szalonych motocyklistow japoncow, ktorzy chyba sa nie do podbicia i wiele innych ludzi..
Przejazd przez Chiny i Pakistan byl dodatkiem, nie byl w planie poczatkowym, pewnie takich miejsc dodatkowych jeszcze bedzie wiecej
wielkie dzieki za wszelkie comments, wpisy na stronke i maile!!!
Teraz siedzimy juz w Dubaju i czekamy na moto…Wyrabiamy tez wizy do Dzibuti, w planie tez jest serwis moto i wyskok na rajd Dessert Chalenge. Pozniej przez Oman i Jemen lecimy do Afryki.
Maciek :
Date: October 20, 2008 @ 22:13
Jasna dupa!!! Jak ja Wam zazdroszcze Jemenu i Omanu !!!!! nie wspominajac juz o Pakistanie :/ a my tu liscie grabimy,goracy ciaj pijemy i pierwsze objawy grypy łapiemy ehhh piekne jest zycie
:p
R :
Date: October 21, 2008 @ 8:28
Witam Was serdecznie.:)
Śledzę waszą podróż od Singapuru i faktycznie te pół roku minęło momentalnie.Czytam tę część i widzę,że nadszedł czas na refleksje.Pół roku w drodze to już naprawdę kupa czasu.Jemen ostatnio widziałem na Discovery Travel
i jest wspaniały.:( Najbardziej życzę wam zdrowia i sił na pokonanie całej trasy.
sylwekszikago :
Date: October 22, 2008 @ 4:23
no gratki gratki bez wiekszych problemow na szczescie. pozdrosy
Piotr :
Date: October 23, 2008 @ 7:48
Dubaj !!!!


to pewnego rodzaju “kamien milowy” waszej wyprawy
GRATULACJE,
mowilem ze bedziecie mieli tylko 3 zmartwienia,
1. Paliwo,
2. Zarcie,
3. Spanie,
reszta jest dodatkiem
Pozdrowienia od wszystkich przyjaciol z Silly-pore
Piotr
Piotr :
Date: October 23, 2008 @ 8:17
Iza - fantastyczne zdjecia !!
Pozdr. Piotr
Przebisniegi :
Date: October 25, 2008 @ 12:33
Hejka!
Pozdrowionka od Łukasza i Ewelinki, których spotkaliście w Mongolii w Ułan Bator :)))
Często Was wspominamy i od czasu do czasu zaglądamy na Waszą stronkę zobaczyć, gdzie już jesteście.
Podziwiamy Was za wytrwałość!!!
To co robicie jest wspaniałe! Mamy nadzieję, że jeszcze Was spotkamy… jeśli nie gdzieś w świecie…to może w Polsce? Kto wie, co przyniesie Droga…
Strebki - Poznań :
Date: October 25, 2008 @ 23:08
Kochani!
Ale macie piękną przygodę!!!Tylko pogratulować - rewelacja!!!Trzymamy mocno kciuki.
Rodzinka z Poznania.
olo :
Date: October 27, 2008 @ 3:33
wreszcie przepiekna cywilizacja hehe mam nadzieje juz jestescie poza tym kotlem! uejtinkforapdejts
Sebo :
Date: November 4, 2008 @ 23:23
Cze!
Jestem z Wami, chetnie czytam wasze opisy i ogladam z podziwem zdjecia. Mam dobry rok i duzo porozuje, miedzy wyjazdami chetnie zagladam na wasza stronke. Miesiac temu bylem nawet w okolicy, bo w Nepalu i Indiach, wiec troche poczułem klimat, nie tylko z obrazka. Teraz siedze na Cyprze i z łezką w oku czytam wasze nowe komentarze.
Pozdrawiam.
Sebo
Dominik :
Date: July 29, 2010 @ 13:04
Jak czytam takie opisy zastanawia mnie zawsze skad brac (na) paliwo i (na) zarcie przez taaaaki dlugi czas?