Do Dzibuti przez Somaliland….

17. Yemen, 18. Djibouti 8 Comments

Troche jeszcze powloczylismy sie po gorskich wioskach niedalko San’y, a pozniej wybrzezem morza Czerwonego dojechalismy do miesciny portowej Al-Makha. Oprocz glownej ulicy, na ktorych bylo kilka klika lokalnych jadalni, sporej ilosci smieci i koz na ulicach nie bylo tam nic…, a po dwoch dniach to znalismy kazdy kat

4 dni czekalismy na lodka do [...]

Jemen - magiczna roslinka, meskie zabawki i klimatyczna San’a…

16. Oman, 17. Yemen 10 Comments

O Jemenie za duzo nie wiedzielismy, moze poza tym ze dlugo pozostawal w izolacji, slynie z piratow, ze Bin Laden tez tutaj urzedowal i ze na 20 mln ludzi w Jemenie jest az 60 mln roznego rodzaju broni! Giwiery nie sa zbytnio widoczne, moze co jakis czas mijamy gostka w spodnicy i w turbanie na [...]

Z Dubaju do Salalah w Omanie

15. U.A.E, 16. Oman 3 Comments

W koncu znow jestesmy w drodze, z dala od tej “strasznej” sztucznej, cywilizacji Afri tez w pelni gotowa ruszyc dalej. Po 30 tys. km zostaly wymienione: lancuch i zebatki, swiece, lozysko (tyl), chinski badziewny aku na Yuasa, plyn hamulcowy i klocki, olej i filtr plus tam jeszcze inne drobne rzeczy.
Z Dubaju lecimy w kierunku [...]