Uzbekistan
September 9, 2008 11:39 am 11. Tajikistan, 12. UzbekistanDuszanbe okazuje sie byc miejscem z typowym klimatem specyficznym dla miast w Centralnej Azji. Szerokie ulice z alejami drzew, a na kazdym rogu milicja udaje ze pilnuje porzadku
W ambasadzie Uzbekistanu panuje spory burdel. Wszyscy lokalni sie wpychaja bez zadnych zachamowan. Nam innostrancom kaza czekac. W koncu tez sie dopychamy i wizy turystyczne na podstawie zaproszenia od uzbeckiej firmy (35 usd/zaproszenie, wiza 62 usd/os.) wydaja Nam jeszcze tego samego dnia.
W Duszanbe spotykamy dwoch Niemcow (Suzanne i Micheala) jadacyh na starych, oryginalych MZ’ach z Germanii do Indii i back. W planie teraz maja jechac przez Pamir highway, a pozniej Chiny i Karakorum highway do Pakistanu. Dwa razy musieli wracac do Taszkientu, bo lozysko w tylnim kole tak szybko sie zuzywa
a i cale kolo tez musieli sprowadzic z Niemiec, bo szprychy poszly.. ale nie ma to jak przygody i trza jechac dalej.
A co do Kitajcow, sytuacja ostatnio sie nieco polepszyla u Nich. Zatem 22 wrzesnia stawiamy sie na granicy Irkeshtam bojowo nastawieni i probujemy wjechac…
Z Duszanbe droga M34 jedziemy w kierunku Ayni. Poczatkowo jest asfalt, a pozniej zaczynaja sie roboty drogowe, objazdy oraz dzielo tunel-rzeka. Zalany pieciokilometrowy tunel w ktorym doslownie w niektorych momentach plynie rzeka dochodzaca do pol metra glegokosci, z sufitu tez sie leje, oswietlenie prawie nie istenieje. Jest dzielem stworzonym przez Irancow.
Jeszcze niedokonczona droga jest do zniesienia, moze oprocz sliskiego, swiezego asfaltu ktory przez Chinczykow jest kladziony, a pozniej posypywany piaskiem zeby nie bylo az tak slisko.
Granica tadzycko-uzbecka przeszla dosyc lekko. Po stronie tadzyckiej sprawdzaja Nam obowiakowa rejestracje i Kamil jeszczeraz musi uiscic oplate drogowa, bo nie ma kwitka z poprzedniej granicy. Po uzbeckiej stronie szybkie wbicie pieczatek do paszportow i na wjazd motoru Kamil dostaje jakis tam kolejny zolty papier.
W Samarkandzie zostajemy dwa dni w bardzo klimatycznym bed&breakfast Bahodir (8 usd/osoba + sniadanie, a 2 usd/wypasiony obiad
Chociaz nie jestesmy zwolennikami historycznych zabytkow, ale meczety i niebieskie kopuly Samarkandy zaskoczyly Nas bardzo pozytywnie. Samarkanda jest jednym z najdłużej zamieszkanych miast świata położonym na Jedwabnym Szlaku.


Jestesmy w Taszkiencie. Troche znowu Nam tutaj zejdzie z wizami. Kazda ambasada ma swoja czasem smieszna nieoficjalna polityke. W chinskiej trzeba sie zjawic przed 7 rano zeby dostac numerek w kolejce, a sama ambasada jest otwarta od 9:00. My bylismy ok 8.30, numerkow juz nie bylo, wiec trzeba sie zjawic za dwa dni po numerek, bo otwarte jest tylko 3 dni w tygodniu.
Paliwo w Uzbekisatnie to ok usd 0.70/litr.
Wrzucilismy nowe foty do galerii Kirgizstanu

Darek z endurostany :
Date: September 9, 2008 @ 23:00
WÅ‚aÅ›nie na tej remontowanej drodze ze Å›liskim asfaltem mieliÅ›my glebÄ™ z Maćkiem. Trzymam kciuki za wjazd do Chin. Fotki z Kirgizji bomba. Najbardziej mi siÄ™ podoba fota jak holujecie AT koniem. Jak najmniej takich akcji. U nas już jesieÅ„ prawie…
Pozdrawiam
Rafał :
Date: September 10, 2008 @ 22:17
Kurde podziwiam was i zazdroszczÄ™ jak cholera, to jest coÅ› niesamowitego co robicie. Ja o takiej wyprawie marzÄ™, może kiedyÅ› kto wie…. Trzymam za was kciuki no i bÄ™dÄ™ Å›ledziÅ‚ wasze wojaże.
Pozdrawiam
sylwo2 :
Date: September 11, 2008 @ 5:25
swietne opisy. piszcie jak najwiecej jak tam jest. doskonale sie Was czyta.
u mnie paliwo po $4.09 za galon :/ co nie jest dobrym wynikiem w porownaniu z faktem ze w marcu tankowalem w Denver po drodze do Aspen po $2.90 :/
Rose :
Date: October 13, 2008 @ 14:14
Hi there!
So excited to see your blog. I will be living in Tashkent from Nov 2008. I am very keen to meet with Singaporeans, (although I know that there are not many) who live in Tashkent.
Could you put me in touch with the Singapore, Elena, that you mentioned in this blog.
You or your Singaporean friends can write to me if they want to know more about me.
I will be in Tashkent to help run operational matters in a Singapore institution.
Thanks very much.
Rose