Wzdluz Afganistanu

1:56 pm 11. Tajikistan

Zaraz za Osh spotykamy ekipe “variant-adventure.pl” na Afrykach wracajacych z Tadzykistanu w kierunku Biszkeku.

Droga z Osh do Khorogu to tzw. Pamir Highway (autostrada jest tylko z nazwy). Jest dziełem sowieckich drogowców i powstała w latach 1931-1934. Trasa praktycznie caly czas wiedzie na wysokosciach ponad 3000m npm, a najwyzszy punkt przejazdu siega 4655m npm.

Granica kirgisko-tadżycka przeszla bez problemowo. Standardowe wbicie pieczatek do paszportow, plus do tego Kamil umieszcza jakas tam 5 usd oplata drogowa za motor. Przejscie graniczne miesci sie na wysokosci 4282m npm. Temperatura na przeleczy wydaje sie byc bliska zeru, chociaz pogranicznicy twierdza ze jest az 15 stopni!

Od granicy zaczely sie dlugie, proste asfaltowe, az trudno uwierzyc ze trasa wiedzie na wysokosciach ponad 4000m npm. Klimacik jest bardzo pustynny, skaliste gorki, brak roslinnosci i piasek dookola.

Rozbijamy namiot nad jeziorem Kara Kol (3923 m npm). Jezioro to powstalo na wskutek rozbicia sie metorytu pare milionow lat temu. Na tej wysokosci nawet ogien nie chce sie palic, kuchenka tez sie buntuje. Wymarzony makaron zmienia sie na czaj i longhan w pobliskim homestay’u. Moto tez nie ma tej co zawsze mocy, ale powoli, powoli jedzie do przodu:-)

Nastepnego dnia docieramy do Murgabu, po drodze mijajac najwyzszy punkt przejazdu 4655 m npm na pamirskiej autostradzie.

W Murgabie robimy obowiazkowa rejestracje meldunkowa (22 usd/osoba), za jej brak kara moze wynosic 10 razy tyle. Na bazarze wymieniamy kase na tadzyckie somani. Tankujemy benzyne, nawet nie pytamy ile ma oktan, (wazne ze jest:-)), wyciagaja ja z szopy i przez konewke Kamil wlewa do zbiornika.

Zaczely sie tez pierwsze posty, sprawdzaja nam paszporty, rejestracje i permity na wjazd do GBAO (Górno Badachszański Okręg Autonomiczny). Na drodze caly czas jest asfalt, po dwoch stronach skaliste i lyse gory.

Z Pamir highway odbijamy w lewo w kierunku doliny Wakhan. Jest to droga szutrowa do granicy z Afganistanem. Przejezdzajac przez przelecz Khargush (4344m) zjezdzamy w dol do granicy afganskiej. Momentami droga staje sie wrecz niebezpieczna! Waska, wyryta w skale, a po lewej stronie olbrzymie przepascie w dol, sklaniajce do jazdy tylko i wylacznie po prawej stronie.


Tam znajduje sie kolejny wojskowy post. Tadzycy zolnierze sprawdzaja paszporty i pozwolenia. Pytaja o litr paliwa, bo w planie maja dzis gotowac :) Dostaja w podarku, a my w zamian robimy pamiatkowe foty.

Dolina Wakhan jest dzielona w polowie z sasiednim Afganistanem. Granice pomiedzy Tadzykistanem a Afganistanem wyznacza rzeka Pamir, a pozniej laczy sie z rzeka Wakhan i dalej płynie jako Piandż.

Tankujemy z beczek w pierwszej tadżyckiej wsi Langar w dolinie Wakhanu. Korzystamy z zaproszenia na czaj i lepioszke (chleb) do tadzyckiej rodziny. We wsi dzieciaki chca Nam ukrasc rekawice motocyklowe, ale w ostatnim momencie im sie to nie udaje.

Dalej korytem doliny mijajac kolejne tadzyckie wsie kierujemy sie w strone najwiekszej wsi w dolinie Issashim. Czas jakby zatrzymal sie tutaj w miejscu! Dorosli i dzieci na Nasz widok i chyba bardziej motoru doslownie wybiegaja z pol na droge, aby pomachac lub tez Nas zatrzymac!

W niektorych miejscach rzeka byla wyjatkowo waska i Afganistan jest na wyciagnie reki. Po sasiedniej stronie rzeki ruch samochodowy prawie nie istnieje. Za to sa spore ilosci osiolkow. Godne podziwu jest to po jakich waskich, wyrytych sciezkach w skalach afganczycy sie poruszaja. W przeciwienstwie do tadzykow elektrycznosci tez nie maja.

Zostajemy zaproszeni na czaj i spanie do jednej z pamirskich rodzin. Azisa od roku jest na emeryturze, a wczesniej zarabiala ok. 50usd miesiecznie jako dyrektorka szkoly. Ludzie sa az przegoscinni. Nam kaza spac w srodku, a pozostali spia na werandzie, bo chca pilnowac motoru.

Dojezdzajac do Khorogu opuszczamy doline Wakhan i dalej droga wiodÄ…cÄ… pasem granicznym z Afganistanem jedziemy az do wiekszej cywilizacji zwanej Kulyab. Na tym odcinku coraz czesciej pojawiaja sie znaki ostrzegawcze “uwaga miny”, co napewno zniecheca do rozbicia namiotu na poboczu. W sumie to przejechalismy ok. 600 km wzdluz granicy Afganistanu.

Wczoraj dotarlismy do Duszanbe. Jestesmy zmuszeni czekac dwa dni, bo Ambasada Uzbekistanu jest zamknieta do srody z powodu rozpoczecia sie Ramadanu. Koncem tygodnia ruszamy w kierunku Samarkandy.

8 Responses
  1. Maciek&Justyna :

    Date: September 2, 2008 @ 22:51

    hehe ale sie ubrechtalismy z fotki Kamila bez nogi :D czarny humor ;) fiu fiu ale ladna pogoda na akbajtal, my mielismy sniezyce. 3mamy za Was kciuki non stop :)

  2. Darek z endurostany :

    Date: September 3, 2008 @ 10:03

    A mówliśmy że w Tadżykistanie nie ma szczania po krzekach?;) Mówiliśmy.

  3. Slawek :

    Date: September 3, 2008 @ 13:45

    Czesc Kamil,
    Duzo czasu minelo od szkoly polskiej, i nawet nie wiem czy mnie pamietasz. Niedawno widzialem sie z Konradem po dlugim czasie i mi mowil o twojej wyprawie i o stronie. Wspanialy pomysl facet!!! Zycze wam bezpiecznej podrozy i bede wasza strone sledzic z ciakawoscia.

  4. dana :

    Date: September 4, 2008 @ 18:12

    Wszystkiedo najlepszego Izabelo w dniu Imienin od mamy i marka

  5. olo :

    Date: September 5, 2008 @ 12:22

    pieknie, pieknie, pieknie! te tereny sa wspaniale, czekam na dalsze foty, gami zabawny jestes chlopak..

  6. singapore2poland :

    Date: September 6, 2008 @ 8:57

    Darek..hehe…mowiliscie, no ale Kamil szczal po krzakch i tak wlasnie to sie skonczylo:-)

    pozdro,

  7. Jurek :

    Date: September 6, 2008 @ 22:56

    Cze!
    miło poczytać i popatrzeć , pozdrawiam ,zazdroszczę i trzymam kciuki ;-)

    jurek

  8. Sebo :

    Date: September 8, 2008 @ 23:23

    No pięknie, już bez nogi, amputacja przeszła pomyślnie i szybko, ale kto będzie podpierał motor z lewej strony? ;-)
    Pozdrawiam podróżników.

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.